– To jest odpowiedzialność i zadanie dla polskiego prezydenta i polskiego rządu (...). Tego dziś potrzebuje Polska i Polacy – w kwestiach symbolicznych, ale też w kwestiach zasadniczych. Reparacje i zadośćuczynienie Polsce powinny zostać wypłacone. Nie tylko dla przeszłości, dla sprawiedliwości historycznej, ale dla przyszłości. Świat, panie premierze, postawił nas w takiej sytuacji, że prawdziwa, twarda deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy. Abyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów, żebyśmy dostali to, co nam się należy – mówił na Westerplatte Karol Nawrocki, apelując następnie do władz Niemiec, by „załatwić sprawę reparacji i zadośćuczynienia”.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki po raz kolejny apelował na Westerplatte o wypłatę przez Niemców reparacji Polsce. Jak mówił środki z nich przeznaczone zostałyby na...
Prezydent podkreślił, że reparacje mogą „służyć bezpieczeństwu europejskiemu i być twardą deklaracją społeczeństwa niemieckiego, że myślimy o wspólnym bezpieczeństwie w Europie”.
Niemcy uważają temat reparacji za zamknięty, PiS wrócił do niego w 2017 roku i ustalił wysokość reparacji na ponad 6 bilionów złotych
Karol Nawrocki temat reparacji i tego, że mogłyby one zostać przeznaczone na zwiększenie potencjału Wojska Polskiego, przedstawił już we wrześniu 2025 roku, niedługo po zaprzysiężeniu na prezydenta. Po spotkaniu z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem w Berlinie mówił dziennikarzom, że wprawdzie spotkał się z odmownym stanowiskiem strony niemieckiej, a Steinmeier uznał temat reparacji za „definitywnie zakończony”, to jednak – zdaniem Nawrockiego – prawne aspekty nie zostały zamknięte.
Jednocześnie Nawrocki przedstawił wówczas propozycję, by reparacje zostały wypłacone w formie niemieckiego finansowania dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, co wzmocniłoby wschodnią flankę NATO. Do tego pomysłu nawiązywał w przemówieniu na Westerplatte, między słowami sugerując, że dzięki reparacjom Polska mogłaby uniknąć zaciągania pożyczek takich jak te, które uzyskuje w ramach programu SAFE (wcześniej prezydent zawetował ustawę implementującą ten program).
Czytaj więcej
Gra w reparacje dla Polski od Niemiec to świadome lub nie pompowanie wyników AfD. Nie zmienia to faktu, że uzyskanie dla polskich seniorów zadośćuc...
Niemcy wielokrotnie sygnalizowały, że temat finansowego zadośćuczynienia polskiemu państwu za zniszczenia dokonane na jego terytorium w czasie II wojny światowej i za śmierć 6 mln obywateli przedwojennej II RP jest dla nich zamknięty deklaracją z 1953 roku, w której Polska zrzekła się reparacji wojennych wobec Niemiec. Rząd Marka Belki w 2004 roku potwierdził to stanowisko.
W 2019 roku premier Morawiecki, w rozmowie z dziennikarzami niemieckiej grupy medialnej Funke stwierdził jednak, że deklaracja z 1953 roku była „układem między Polską a NRD”, którego jego rząd nie uznaje. Polska w 1953 roku nie była krajem suwerennym, a politykę zagraniczną prowadziła pod dyktando ZSRR. Do tego samego nawiązywał w 2025 roku Nawrocki wracając do tematu reparacji – prezydent wskazywał wówczas, że Polska w 1953 roku nie mogła zrzec się reparacji, ponieważ była „kolonią Związku Radzieckiego”.
PiS wprowadził temat reparacji do polskiej debaty publicznej ponownie 1 lipca 2017 roku. Na konwencji w Przysusze prezes Jarosław Kaczyński mówił m.in. że „Polska się nigdy nie zrzekła tych odszkodowań”.
1 września 2022 roku na Zamku Królewskim w Warszawie przedstawiono raport stworzonego przez PiS Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Pracami zespołu kierował Arkadiusz Mularczyk. Zgodnie z raportem Polska powinna uzyskać od Niemiec tytułem reparacji 6 bilionów 220 mld zł tytułem reparacji. Po publikacji raportu polski MSZ skierował do niemieckiego resortu spraw zagranicznych notę ws. reparacji.
Sondaż: Najmłodsi sceptyczni wobec domagania się reparacji wojennych od Niemiec
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy – ich zdaniem – Polska powinna ubiegać się o reparacje wojenne od Niemiec.
„Tak” odpowiedziało 46,9 proc. badanych.
Odpowiedzi „nie” udzieliło 32,5 proc. respondentów.
20,6 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.
– Najczęściej zwolennikami ubiegania się o reparacje są osoby w wieku 35–49 lat (55 proc.), a najrzadziej osoby do 24. roku życia (31 proc.) – komentuje wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes zarządu agencji badawczej SW Research. Wśród ankietowanych w grupie wiekowej 18-24 przeciwników ubiegania się o reparacje (43,1 proc.) jest więcej niż zwolenników – w każdej innej grupie wiekowej liczba zwolenników ubiegania się o reparacje jest większa, niż przeciwników takiego działania.
Metodologia badania
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 2-3 września 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.