Styl zeszłorocznego literackiego noblisty rozpoznawalny jest „po pierwszej nutce”. Czytamy długie i hipnotyczne zdania, które niosą w sobie pesymistyczną treść. Taki jest debiut Krasznahorkaiego – „Szatańskie tango”, taka jest również jego druga najbardziej znana powieść – „Melancholia sprzeciwu” z 1989 r., która w tłumaczeniu Elżbiety Sobolewskiej została niedawno wznowiona przez Wydawnictwo Czarne. Poza unikatowym stylem autora oba dzieła łączy coś więcej – diagnoza nihilizmu oraz rozrachunek z fałszywymi prorokami. W pierwszym z nich węgierski pisarz rozprawia się z pseudomesjanizmem religijnym, w drugim opisuje utopijne, rewolucyjne myślenie polityczne, które nie przynosi niczego dobrego…