Reklama

Studencka Warszawa lat 90. widziana z czasu, gdy istnieją już tylko Rosja i Chiny

Pije się po to, aby zapomnieć. Pije się wtedy, gdy nic się nie dzieje. I pije się w końcu po to, aby coś się działo. Bohaterom „Księżyc ma zapach Warszawy” powodów do picia z pewnością nie zabraknie.
„Księżyc ma zapach Warszawy”, Wojciech Chmielewski, wyd. PIW

„Księżyc ma zapach Warszawy”, Wojciech Chmielewski, wyd. PIW

Foto: mat.pras.

Jacula, Bronek, Bogdan, Janek, Krzysztof, Eryk i cała plejada świeżo upieczonych studentów Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego zaczyna swoją przygodę ze zdobywaniem wyższego wykształcenia tuż po upadku komuny, w momencie transformacji ustrojowej. Świat miał stanąć przed nimi otworem, jednak okazały się nim sklepy monopolowe, zatęchłe uliczki i bazary oraz wypełnione kurzem lektorium. Nadziei nie ma, a na opór można pozwolić sobie jedynie podczas zakrapianych spotkań towarzyskich. To właśnie tam toczą się dysputy o postkomunie, nomenklaturze, czwartej władzy wspierającej nowy reżim. O inteligentach, którzy kazali się Polakom wstydzić za to, kim są oraz przekreślić przeszłość grubą kreską.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama