Kompromis między podatnikiem a urzędem skarbowym po negocjacjach – taka idea przyświeca ogłoszonemu w kwietniu projektowi nowelizacji ordynacji podatkowej. Opracowano go w ramach programu deregulacji, czyli likwidowania barier biurokratycznych. Po trwających do 19 czerwca konsultacjach publicznych wokół planowanych przepisów zapanowała cisza. Choć Ministerstwo Finansów wciąż ogłasza nowe pomysły na reformę systemu podatkowego, to projekt o ugodach wciąż nie został przyjęty przez Radę Ministrów.
Czytaj więcej
Podatnik, który pójdzie na kompromis ze skarbówką, uniknie kary i zapłaci mniejsze odsetki. Urzędnicy nie zmniejszą mu natomiast podatku. I zapowia...
Przypomnijmy, że projekt (nr z wykazu: UDER110) zakłada wprowadzenie możliwości zawarcia ugody między organem podatkowym a podatnikiem, płatnikiem albo ich spadkobiercami. Zakres tej ugody ma być ograniczony do ustalenia wysokości zobowiązania podatkowego, a także spraw związanych z zaległościami podatkowymi i ich spłatą. Samo rozłożenie płatności zaległego podatku na raty jest już dziś możliwe na wniosek podatnika, choć jest zależne tylko od decyzji organu podatkowego. Pewną nowością jest wprowadzenie elementu uzgodnień między organem a podatnikiem.
Ugody pod wieloma warunkami. Biznesowi się to nie podoba
Ministerstwo Finansów, zapytane przez „Rzeczpospolitą” o losy tego projektu, potwierdziło, że prace nad nim trwają. Przyznało, że podczas konsultacji publicznych złożono dużą liczbę różnorodnych uwag. Z tego właśnie względu „termin przekazania projektu pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów jest uzależniony od zakresu zmian, jakie zostaną uwzględnione w wyniku zgłoszonych propozycji” – napisało nam Biuro Prasowe MF. Zapewniło jednak, że intencją resortu jest dotrzymanie założonego terminu przyjęcia przez rząd, tj. do końca września. Przepisy jako takie miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2028 r.
Czytaj więcej:
Ulgi w spłacie zaległości, zwolnienie z odsetek, gwarancje niekaralności. Takie korzyści może mieć przedsiębiorca, który pójdzie na kompromis ze sk...
Pro
Skąd ta duża liczba krytycznych opinii do projektu? Już pobieżna lektura projektu może skłaniać do wątpliwości nad tym, czy ugody w ogóle zadziałają. Możliwość ich zawarcia wyłączono aż w 27 sytuacjach. Chodzi m.in. o podejrzenie unikania opodatkowania, gdy fiskus blokował rachunek bankowy wnioskodawcy albo gdy wnioskodawca był skazany za przestępstwa skarbowe.
Jak zauważa Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy i dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan, sam pomysł wprowadzenia do relacji władz skarbowych z podatnikiem elementu porozumienia i ugody w spornych sprawach zasługuje na uznanie.
– Niestety, zaproponowany zakres obejmuje tylko kwestie rozkładania na raty płatności zaległych zobowiązań podatkowych. I choć w powszechnym rozumieniu „ugoda” jest jakimś kompromisem, to w projekcie pojawił się dość niefortunnie sformułowany przepis, który uzależnia zawarcie od korzyści dla Skarbu Państwa – podkreśla ekspert. Przewiduje on, że jeśli takie korzyści miałyby dotyczyć tylko tej strony, to może się okazać, że brak będzie chętnych do zawierania takich ugód.
W ocenie Pruszyńskiego, projekt zawiera też inne niedociągnięcia, w tym brak ochrony podatnika w trakcie negocjowania ugody, w szczególności, gdy egzekucja zaległości może być kontynuowana.
– Dlatego rozsądne byłoby wprowadzenie zasady zawieszenia postępowania egzekucyjnego na czas trwania negocjacji prowadzących do ugody – proponuje ekspert Lewiatana.
Inny postulat sformułowany przez Konfederację Lewiatan to ograniczenie nierównowagi stron, m.in. poprzez przyznanie podatnikowi uprawnienia do inicjowania organizacji spotkań uzgodnieniowych. W projekcie taką inicjatywę ma tylko organ podatkowy.
tyle sytuacji faktycznych i prawnych wyłączałoby zastosowanie ugód podatników z fiskusem
Na ugodach skorzystaliby także urzędnicy
Jednak postulaty organizacji biznesowych dotyczą nie tylko zaproponowanego kształtu ugód, ale i możliwego rozszerzenia zakresu, w jakim można by się porozumiewać z fiskusem. Jak zauważa Michał Borowski, doradca podatkowy i ekspert Business Centre Club, w praktyce relacji urzędów skarbowych i podatników występuje mnóstwo sytuacji, w których porozumienie co do np. niejasnego stanu faktycznego mogłoby zaoszczędzić kosztownych dla obu stron sporów.
– Urzędnik zawierający takie porozumienie też czułby się bezpieczniej, bo miałby wyraźny dokument potwierdzający przeprowadzenie odpowiednich uzgodnień i będący podstawą późniejszej decyzji – uważa Borowski.
Przepisy o ugodach podatkowych byłyby kolejnym już przejawem wprowadzenia do prawa podatkowego porozumień zamiast władczych rozstrzygnięć.
– Mamy już przecież porozumienia z szefem KAS w ramach Programu Współdziałania, działają też wiążące porozumienia cenowe w sprawach cen transferowych. Byłby to dobry krok, aby dalej rozszerzyć możliwość negocjacji i ugód na linii urząd–podatnik, bo zyskaliby na tym wszyscy – sugeruje Michał Borowski.
Etap legislacyjny: przed przyjęciem przez Radę Ministrów