Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie dochody i wydatki zakłada rząd w budżecie państwa na 2027 rok.
  • Ile wyniesie deficyt budżetowy i jak zmieni się względem 2026 roku.
  • Na co rząd przeznaczy najwięcej pieniędzy? Ile trafi na na obronność, zdrowie i świadczenia społeczne.
  • Jakie są rządowe prognozy wzrostu PKB, inflacji, wynagrodzeń i bezrobocia na 2027 rok,
  • Dlaczego ekonomiści oceniają budżet jako ryzykowny i ostrzegają przed brakiem konsolidacji fiskalnej.

Rada Ministrów przyjęła w piątek wstępny projekt ustawy budżetowej na 2027 rok, przedłożony przez ministra finansów i gospodarki. Premier Donald Tusk podkreślał, że to napięty, ale odpowiedzialny plan, z większymi wydatkami na obronność, zdrowie, transfery społeczne i inwestycje.

Dochody z podatków w 2027 roku

W 2027 r. prognozowane dochody mają wynieść łącznie 695 mld zł, czyli o 68,4 mld zł więcej (ok. 10 proc.) niż przewidywane wykonanie w 2026 r. Dochody podatkowe budżetu państwa wyniosą 622,4 mld zł i wzrosną o 57,8 mld zł.

Dochody z CIT mają wynieść 94,6 mld zł. To o ok. 14 mld zł więcej niż w tym roku, m.in. ze względu na planowaną podwyżkę stawki CIT z 19 do 22 proc., a także – jak ocenił minister finansów Andrzej Domański – poprawę rentowności przedsiębiorstw.

Dochody z VAT zaplanowano na 363,7 mld zł, o 32 mld zł więcej niż przewidywane wykonanie. Warto tu dodać, że w samym 2026 r. wykonanie wpływów z VAT będzie niższe od planu o kilka miliardów złotych, m.in. ze względu na obniżone stawki tego podatku na paliwa w ramach programu CPN, a także zwolnienie z VAT zakupów w ramach SAFE.

Czytaj więcej

Rząd przyjął projekt budżetu. Domański: Polska gospodarka wzrośnie w 2027 r. o 3 proc.

Dochody z PIT prognozowane są na 33,4 mld zł, czyli na podobnym poziomie jak w 2026 r. To bardzo niewielkie wpływy, ale przypomnijmy, że po reformie większość dochodów z PIT płynie do samorządów. W 2027 r. ma to być ok. 206,7 mld zł, o 6,6 proc. więcej niż w 2026 r. Poza tym budżet państwa wziął na siebie koszty projektowanych zmian w skali PIT, które oznaczać będą obniżki podatku dochodowego dla klasy średniej, szacowane na ok. 10,2 mld zł.

Wydatki budżetu państwa na 2027 rok

Łączne wydatki budżetowe powinny w 2027 r. ukształtować się na poziomie 977,6 mld zł. W komunikacie po posiedzeniu Rady Ministrów czytamy, że na obronę narodową trafi 198,1 mld zł, co stanowi 4,51 proc. PKB. Na ochronę zdrowia przeznaczono 274,1 mld zł (o ponad 26 mld zł więcej rok do roku), z czego dotacja do NFZ z budżetu państwa ma wynieść rekordowe 41,5 mld zł, czyli o 15,5 mld zł więcej niż w 2026 r.

Na bezpieczeństwo publiczne (Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna, Służba Ochrony Państwa oraz służby specjalne) przewidziano 36,5 mld zł. Wydatki na szkolnictwo wyższe i naukę wyniosą 43,7 mld zł, a na drogi i kolej – aż 62,4 mld zł.

Ile kosztować będą podwyżki płac i emerytur

Znaczące środki zostaną przeznaczone na transformację energetyczną. Na dokapitalizowanie projektu budowy pierwszej elektrowni jądrowej w 2027 roku zabezpieczono 8 mld zł, zaś 2,8 mld zł – na Fundusz Zapasów Interwencyjnych, aby zapewnić bezpieczeństwo i stabilizację krajowego rynku paliw.

Na realizację zadań związanych z mieszkalnictwem przeznaczone zostanie 5,8 mld zł. Resort finansów zaznacza też, że w przyszłym roku rząd będzie kontynuował programy i świadczenia, które mają szczególne znaczenie dla gospodarstw domowych, takie jak „Rodzina 800+”, którego koszty oszacowano na 60,8 mld zł, czy 13. i 14. emerytura – 32,1 mld zł.

Świadczenie wspierające dla osób z niepełnosprawnościami to wydatek rzędu 12,6 mld zł, a program „Aktywny Rodzic” (tzw. babciowe) – 7 mld zł. Uwzględniono finansowanie renty wdowiej.

Czytaj więcej

Budżet państwa na 2027 r. Donald Tusk zapowiada miliardy na zdrowie, wojsko i atom

Rząd zabezpieczył także środki na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych w kwocie ok. 19 mld zł, a także na wzrost wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej oraz nauczycieli na poziomie 3 proc. Łączny koszt podwyżki wynagrodzeń wraz z pochodnymi to ok. 7,8 mld zł.

Jaki będzie deficyt budżetu państwa w 2027 roku

Limit deficytu budżetowego w przyszłym roku ustalono na 282,6 mld zł, wobec 271,7 mld zł w 2026 r. Minister Domański podczas konferencji prasowej dodał, że deficyt całego sektora finansów publicznych ma wynieść w 2027 r. 7,1 proc. PKB, czyli tyle samo co w 2026 r. (wcześniej rząd prognozował 6,8 proc. PKB).

– Projekt budżetu nie jest ani dobry, ani okropny dla rynków – komentują ekonomiści ING Banku Śląskiego. – Rządowy projekt budżetu państwa na rok wyborczy 2027 nie zaskoczył ani pozytywnie, ani negatywnie. Jest budżetem kontynuacji nadmiernego deficytu, szósty rok z rzędu, z neutralnymi fiskalnie zmianami po stronie podatków i niewielkimi korektami po stronie wydatków – wyjaśniają.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Podwyżka CIT to odważny krok do konsolidacji. Ale bardzo mały

Pro

Ich zdaniem reakcja rynkowa jest wstrzemięźliwa, w związku z tym nie należy zakładać większych napięć do przyszłorocznych wyborów. – Brak konsolidacji po wyborach 2027 może jednak wywołać presję na obniżenie ratingu i presję rynków na wzrost rentowności skarbowych papierów wartościowych – oceniają ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Wzrost PKB, wynagrodzenia i inflacja – rządowe prognozy na 2027 r.

– Projekt na 2027 r. – wbrew używanym przy jego prezentacji określeniom – nie jest ambitny. Jest za to szalenie ryzykowny – ocenia z kolei Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Wystarczą niewielkie niekorzystne zmiany w założeniach makro, wolniejsze tempo wzrostu, mniejsza dynamika konsumpcji, by napięta prognoza nominalnych dochodów „zawisła” na nadziei na wyższą od prognoz inflację. To bardzo niedobra z punktu widzenia makro asekuracja, bo w budżetowaniu ważna jest też ciągłość, a przekroczenie prognozy inflacji oznacza wyższe koszty w kolejnym roku – opisuje Jankowiak.

Założenia makroekonomiczne, na których oparty jest projekt budżetu państwa, są zdaniem ekonomistów realistyczne. Ich wadą jest jednak brak ostrożnego, konserwatywnego podejścia, które dawałoby pewną poduszkę bezpieczeństwa na wypadek, gdyby sytuacja gospodarcza potoczyła się mniej korzystnie od prognoz.

Rząd zakłada, że w 2027 r. PKB wzrośnie o 3 proc., a inflacja wyniesie 2,8 proc. Warto dodać, że jeszcze w czerwcu tego roku prognozy Ministerstwa Finansów mówiły o wzroście PKB o 3,1 proc. i inflacji na poziomie 2,5 proc.

Według obecnych prognoz Ministerstwa Finansów przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrośnie o 5,9 proc., po wzroście o 6,4 proc. prognozowanym na 2026 r. Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec 2027 r. ma wynieść 6 proc. Jeszcze w czerwcu MF zakładało, że na koniec przyszłego roku będzie ona niższa i wyniesie 5,6 proc.