Jak przekazał serwis Novinite, specjalistyczne wojskowe zespoły interwencyjne podjęły działania po otrzymaniu zgłoszeń od służb morskich. Saperzy z bazy marynarki wojennej w Warnie (w północno-wschodniej części Bułgarii, nad Morzem Czarnym) wyłowili z wody, w odległości około ośmiu mil morskich (blisko 15 km) na południe od Kawarny, fragment ogona bezzałogowca.

Kompletny dron przy popularnym kurorcie

Kolejny obiekt odnaleziono w pobliżu kurortu Kamczija (około 30 kilometrów na południe od Warny). Przeprowadzona na miejscu inspekcja wykazała, że był to kompletny dron, który nie przenosił materiałów wybuchowych. Z kolei specjaliści z bazy w Burgas (w południowo-wschodniej Bułgarii) zostali skierowani do zbadania nieznanego obiektu dryfującego w odległości około 1-1,5 km od brzegu w rejonie miasta Czernomorec. Wszystkie odnalezione elementy zostały zabezpieczone i przetransportowane do baz morskich.

Czytaj więcej

Za incydentem z uzbrojonym dronem w Lipsku najpewniej stoi Rosja, ocenia prasa w Niemczech

Czyje to maszyny? Szef resortu obrony wskazuje

Resort obrony w Sofii nie ustalił jeszcze oficjalnie przynależności państwowej odnalezionych obiektów. Dzień wcześniej minister obrony Dymitar Stojanow oświadczył jednak, że większość dronów wyławianych dotąd u wybrzeży Bułgarii to maszyny rosyjskie. Szef resortu zaznaczył, że niemal wszystkie te obiekty nie posiadały głowic bojowych i pełniły funkcje rozpoznawcze lub służyły jako cele pozorowane (makiety), wykorzystywane podczas ataków na Ukrainę.

Czytaj więcej

Znaleziono szczątki kolejnych dronów. Akcja służb w dwóch województwach

Groźny incydent na turystycznej plaży

Incydenty te wpisują się w całą serię podobnych zdarzeń z ostatnich dni na bułgarskim wybrzeżu. W środę marynarka wojenna interweniowała m.in. na plaży Kabakum w pobliżu Warny, gdzie zabezpieczono dwumetrowego drona bez ładunku wybuchowego, a także na plaży Pasza Dere oraz – wcześniej – w rejonie miejscowości Albena, Kranewo, Rakitnika, Carewo i Warwara.