Wniosek o umorzenie postępowania przeciwko sprawcy bestialskiego zabójstwa portierki na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego złożyła prokuratura. To pokłosie opinii biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że 22-letni Mieszko R. w chwili ataku był niepoczytalny.  

Mieszko R. zostanie umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym

W piątek sąd rozpatrzył wniosek prokuratury. Po zakończeniu posiedzenia, pełnomocnik Mieszka R. adw. Maciej Zaborowski przekazał dziennikarzom, że sąd w całości uwzględnił wniosek prokuratury i umorzył postępowanie z powodu niepoczytalności Mieszka R.

Drugi z pełnomocników, adw. Jacek Potulski przekazał, że Mieszko R. zostanie umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Podkreślił, że środek zabezpieczający nie ma charakteru terminowego. - Co pół roku sąd będzie decydował, czy jest zasadne (jego) dalsze stosowanie - podkreślił.

Czytaj więcej

Zbrodnia na Uniwersytecie Warszawskim. Sprawca nie trafi do więzienia?

Co wydarzyło się na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego w maju 2025 r.

Przypomnijmy, iż student prawa na Uniwersytecie Warszawskim 22-letni Mieszko R. został zatrzymany i aresztowany tuż po makabrycznych wydarzeniach na tym wydziale, które rozegrały się 7 maja ub.r. na oczach studentów i pracowników. Późnym popołudniem student  zaatakował  siekierą 53-letnią portierkę uczelni, która zamykała drzwi do Auditorium Maximum. Mężczyzna wielokrotnie zadawał jej ciosy w głowę, szyję, tułów i ręce. Według medialnych doniesień, sprawca miał także dopuścić się kanibalizmu. Kobieta nie przeżyła ataku, zmarła na miejscu. Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.  

Mieszko R. oprócz zarzutów zabójstwa kobiety ze szczególnym okrucieństwem oraz znieważenia jej zwłok usłyszał także zarzut usiłowania zabójstwa pracownika straży uniwersyteckiej, który interweniował w obronie kobiety. 

Mężczyzna przebywa w areszcie z oddziałem szpitalnym w Radomiu.

Czytaj więcej

Psychiatra o zbrodni na UW: Oblaliśmy jako społeczeństwo dwa testy