Reklama

Maciej Zaborowski: Polski proces karny odkrywa kamerę

Od wielu lat nagrywam dyktafonem każdą rozprawę karną, oczywiście po uzyskaniu wymaganej zgody. Nieraz dopiero odsłuchanie nagrania pokazuje, jak daleko protokół odbiega od rzeczywistego przebiegu przesłuchania.
Maciej Zaborowski: Polski proces karny odkrywa kamerę

Maciej Zaborowski: Polski proces karny odkrywa kamerę

Foto: Adobe Stock

Polskie postępowanie karne jest wyjątkowo konserwatywne. Niełatwo otwiera się na różnego rodzaju nowinki. My, prawnicy, zresztą także. Dla wielu z nas przełomową więc informacją i niewyobrażalnym skokiem technologicznym może okazać się planowana przez rząd nowelizacja procedury karnej. Otóż w sierpniu Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do konsultacji projekt ustawy, który ma kompleksowo uregulować stosowanie wideokonferencji. I to zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i sądowym. Rozwiązanie, z którego każdego dnia korzystają setki tysięcy Polaków, być może w końcu na stałe trafi do procesu karnego. Po co najmniej 6 latach codziennych rozmów wideo przez telefon, Teams, Zoom i wszystkie inne komunikatory państwo odkryło, że świadek nie zawsze musi jechać kilkaset kilometrów po to, aby przez dwadzieścia minut odpowiadać na pytania w stylu: „Wysoki Sądzie, już nie pamiętam. Swoje pierwsze zeznania składałem już przecież w prokuraturze 5 lat temu”, albo „Skoro tak powiedziałam w prokuraturze, to musi to być prawda i to potwierdzam”. No, ale Polskę stać przecież na to, aby większość świadków i strony słuchać co do zasady podwójnie i to na żywo.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama