Minister poinformował, że prawdopodobnie jeszcze dziś w późnych godzinach popołudniowych będzie wiadomo, jakie wyjaśnienia złożył Radosław Piesiewicz, czy przyznał się do winy, czy odmówił składania zeznań i jakie w związku z tym będą wnioski prokuratury. 

Waldemar Żurek poprosił przedstawicieli mediów o powściągliwość i cierpliwość. - To śledztwo jest rozwojowe, ma wiele wątków. Dlatego na wiele pytań nie będę mógł odpowiedzieć. Wymaga tego dobro śledztwo. Nie chcemy uprzedzać potencjalnych podejrzanych, chcemy doprowadzić do skazania sprawców i odzyskania utraconych przez obywateli środków  – powiedział minister. Dodał, że sprawa jest bardzo poważna, bo chodzi w niej również o potencjalne zabójstwo prezesa poprzedniczki Zondacrypto -  giełdy BitBay. Sylwester Suszek zaginął w 2022 r.

Żurek: chcemy, żeby obywatele odzyskali to, co utopili w Zondacrypto

- W całej tej sprawie mamy dwa priorytety: „wyświetlenie” przestępczego procederu wokół giełdy Zondacrypto i ujęcie osób, które ponoszą za to odpowiedzialność, ale także zabezpieczenie majątku tych osób w takiej ilości, by poszkodowani mogli odzyskać środki utopione w Zondacrypto. I to się udaje – mówił Waldemar Żurek.

Odniósł się także do pojawiających się w przestrzeni publicznej spekulacji dotyczących wielkości tych środków. - Padały kwoty ponad 2 mld zł, 350 mln zł, ale musimy rozróżnić środki, które w pewnych momentach były inwestowane w giełdę kryptowalut, która chyba de facto była piramidą, od kwot, które osoby poszkodowane wymieniły we wnioskach już złożonych do Prokuratury Krajowej – wskazał. 

 

Czytaj więcej

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zatrzymany. Jest oficjalne potwierdzenie

Luksusowy zegarek znaleziony w domu Piesiewicza

Informację o czwartkowym zatrzymaniu Radosława Piesiewicza w jego domu podały dziś rano TVN24 i Wirtualna Polska, które wcześniej pisały o sprawie luksusowego zegarka za 170 tys. zł. Szef PKOl miał go otrzymać od Przemysława Krala, prezesa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, w zamian za rzekome „wstawiennictwo” w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który prowadził postępowanie związane z problemami giełdy. Prezes PKOl zaprzeczył tym informacjom. Twierdzi, że zapłacił za zegarek gotówką. 

Doniesienia mediów potwierdził przed południem minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. „Dziś w ramach śledztwa w sprawie Zondacrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK” – napisał minister na swoim profilu w serwisie X. 

Czytaj więcej

Sondaż: Co drugi Polak uważa, że sprawa zegarka Radosława Piesiewicza obciąża PiS

Zatrzymania Piesiewicza dokonali funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, którzy działali na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej. Podczas przeszukania w domu Piesiewicza mieli oni znaleźć zegarek marki Patek Philippe.

Wkrótce więcej