Do eksplozji doszło ok. godz. 10 czasu lokalnego (godz. 9 w Polsce) w dzielnicy Sławianka w Petersburgu. Według rosyjskiego portalu Fontanka, w samochodzie marki Geely mogli znajdować się wojskowy w stopniu podpułkownika oraz jego żona. Mężczyzna miał zginąć na miejscu, a kobieta doznała poważnych obrażeń nóg i trafiła na oddział intensywnej terapii.
Rosyjskie media informowały wcześniej, że samochód eksplodował na Szosie Kołpińskiej w Sławiance. Według wstępnych doniesień, w pojeździe znajdowały się dwie osoby. W wyniku eksplozji samochód został poważnie uszkodzony, a odłamki – rozrzucone na odległość kilkadziesiąt metrów.
Miejsce eksplozji samochodu w Petersburgu
Eksplozja samochodu w Petersburgu. Rosyjskie służby nie podały tożsamości zabitego
Kanał Shot na Telegramie przekazał, że do wybuchu auta miało dojść tuż po uruchomieniu silnika. Według innego kanału, powołującego się na świadków, eksplozja uszkodziła również zaparkowane w pobliżu samochody.
Rosyjskie służby nie potwierdziły dotąd oficjalnie przyczyn zdarzenia ani tożsamości ofiary. Agencje TASS i RIA Nowosti informowały jedynie, że Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w związku z pożarem samochodu w Petersburgu, w którym jedna osoba zginęła, a jedna została ranna.
Czytaj więcej
Dmitrij Pieskow na konferencji prasowej przekonywał, że doniesienia zachodnich mediów wskazujące, iż Rosja mogłaby przeprowadzić atak na kraj NATO...
Czwartkowy wybuch był kolejnym w ostatnim czasie przypadkiem eksplozji samochodu w Rosji i na okupowanym Krymie, których ofiarami lub celem mieli być przedstawiciele rosyjskiej armii lub struktur bezpieczeństwa.
Seria zamachów na wysokich rangą rosyjskich wojskowych
1 sierpnia w restauracji Balzi Rossi w centrum Moskwy doszło do wybuchu, w wyniku którego zginęły co najmniej trzy osoby, a ponad 20 zostało rannych. Według nieoficjalnych doniesień celem mógł być wysoki rangą rosyjski wojskowy.
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w sprawie eksplozji, na miejscu wybuchu pracują służby
13 sierpnia w Sewastopolu w wyniku eksplozji zginął 49-letni Robert Szagiejew, były ukraiński wojskowy, który po aneksji Krymu przeszedł na stronę Rosji. W związku z tą sprawą zatrzymano 32-letnią obywatelkę Rosji.
Niezależny rosyjski portal The Insider informował, że po serii zamachów na rosyjskich wojskowych i funkcjonariuszy MSW resort spraw wewnętrznych zaostrzył zasady dotyczące parkowania w pobliżu niektórych swoich obiektów.