Według informacji WP, zatrzymanie prezesa PKOl miało miejsce w Warszawie, dokonali go funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, którzy działali na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej.

TVN24 podawało, że zarzuty, pod jakimi Radosław Piesiewicz miałby został zatrzymany, nie są znane, ale stacja nieoficjalnie potwierdziła, że może to mieć związek ze sprawą Zondacrypto.

Czytaj więcej

Sondaż: Zdaniem Polaków sprawa Radosława Piesiewicza obciąża PiS

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zatrzymany przez CBZC

Nieco później do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. „Dziś w ramach śledztwa w sprawie Zondacrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK” – napisał w serwisie X.

Przed południem inspektor Katarzyna Nowak z Komendy Głównej Policji poinformowała, że czynności z zatrzymanym trwają w miejscu zatrzymania. – Policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, którzy realizują czynności w śledztwie dotyczącym między innymi Zondacrypto, otrzymali postanowienie ze Śląskiego Wydziału Prokuratury Krajowej, które dotyczy zatrzymania tej osoby i dowiezienia jej do Prokuratury Krajowej na dalsze czynności procesowe – powiedziała w rozmowie z Polsat News.

Czytaj więcej

Żurek o zatrzymaniu Piesiewicza: chcemy nie dopuścić do zacierania śladów

– Dalszym etapem czynności będzie doprowadzenie takiej osoby do prokuratury; prokurator będzie decydował, jaka rola procesowa jest takiej osoby, czy będzie przesłuchana w charakterze świadka, czy usłyszy zarzuty, jeżeli usłyszy zarzuty to prokurator zdecyduje, jakiego rodzaju są to zarzuty – mówiła policjantka.

Insp. Nowak podkreśliła, „ogromny obszar materiału dowodowego”. Dodała, że decyzją prokuratury połączono dwa śledztwa, jedno dotyczące Zondycrypto, a drugie dotyczące zaginięcia człowieka. – Z uwagi na połączenie tych dwóch wątków, kryminalnego i związanego z giełdą z kryptowalutami, decyzją komendanta głównego policji powołana została specjalna grupa operacyjno-śledcza, w skład której wchodzą policjanci, którzy na co dzień zajmują się cyberbezpieczeństwem oraz policjanci, którzy na co dzień zajmują się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej – przekazała na antenie Polsat News Katarzyna Nowak. Pytana o szczegóły zatrzymania prezesa PKOl inspektor odparła, że policja nie informuje o takich sprawach.

Piesiewicz doprowadzony do prokuratury w Katowicach

Zatrzymany szef PKOl został doprowadzony do śląskiego oddziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie jest przesłuchiwany. Postępowanie z nim rozpoczęło się tuż po godzinie 16. 

Przed wejściem do prokuratury Piesiewicz pytany był przez dziennikarzy, czy w jego ocenie giełda Zondacrypto była właściwym sponsorem dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego. - Powiem tak: polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Zobaczymy, kto jest winny - odpowiedział. 

Z kolei na pytanie, czy czuje się ofiarą, odparł: - Bardzo dużą. 

Radosław Piesiewicz, Przemysław Kral i doniesienia o zegarku za 40 tys. euro

W ostatnim czasie o Radosławie Piesiewiczu było głośno za sprawą publikacji medialnych. Z ustaleń dziennikarskiego śledztwa TVN24 i Wirtualnej Polski wynikało, że szef Zondacrypto Przemysław Kral miał podarować prezesowi PKOl zegarek Patek Philippe o wartości 40 tys. euro. Doniesienia te opierały się na materiałach, które zostały zabezpieczone na urządzeniach elektronicznych oraz kontach należących do osób związanych z Zondacrypto.

Czytaj więcej

Śledztwo TVN24 i WP: Szef Zondacrypto podarował Radosławowi Piesiewiczowi zegarek za 40 tys. euro

Do przekazania zegarka Piesiewiczowi przez Krala miało dojść 28 listopada 2025 r. podczas wizyty prezesa PKOl w Monako, gdzie szef Zondacrypto wówczas rezydował. Po spotkaniu Piesiewicz miał wysłać do Krala trzy wiadomości o treści: „Dziękuję”, „Jesteś niesamowity”, „Jestem w szoku dziękuję”.

W czasie, w którym miało dojść do przekazania zegarka, Zondacrypto było sponsorem generalnym PKOl i olimpijskiej reprezentacji Polski. W ramach umowy sponsorskiej siedziba PKOl przybrała nazwę Zondacrypto Centrum Olimpijskie PKOl, a na jej budynku pojawiło się logo giełdy kryptowalut.

Radosław Piesiewicz o zegarku: Kupiłem z własnych środków, w zakupie pomógł mi Przemysław Kral

Piesiewicz, odnosząc się do pytań TVN24 i WP o sprawę zegarka odniósł się do tematu w serii wpisów w serwisie X. „Potwierdzam, że kupiłem zegarek wspomnianej marki (Patek Philippe Calatrava 6007G-001 – red.) z własnych osobistych środków, a w zakupie pomógł mi pan Przemysław Kral” – oświadczył.

Czytaj więcej

Tomasz Sakiewicz chciał sprzedać Przemysławowi Kralowi część TV Republika

„Zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany i mimo podejmowanych przeze mnie prób wcześniej nie udało mi się nabyć zegarka tej konkretnej marki. Podczas jednej z rozmów, Przemysław Kral powiedział, że ma taką możliwość, by ten zegarek pomóc mi kupić. Umówiliśmy się, na jego wyraźną prośbę, abym zapłacił mu za niego gotówką (uczyniłem to w kliku ratach, podczas naszych spotkań, co potwierdzą świadkowie). Zegarek jest z certyfikatem wystawionym na moje imię i nazwisko” – podał prezes PKOl. Odpowiadając na pytanie o podatek od darowizny stwierdził, że nie zapłacił go, ponieważ „nie jest to darowizna, a zakup”.

Afera Zondacrypto

W ubiegłym tygodniu TVP Info podało, że szef upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysław Kral, otrzymał status małego świadka koronnego i składa w prokuraturze obszerne wyjaśnienia. Pytany o te doniesienia minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zastrzegł, że „wszystko jest objęte tajemnicą śledztwa”, ale dodał, że w śledztwie doszło do przełomu.

Jak informowaliśmy w „Rzeczpospolitej” pod koniec lipca, Kral w ostatnich miesiącach spotykał się z przedstawicielami prokuratury – m.in. w krajach Zatoki Perskiej. Podczas spotkań śledczy namawiali go, by zaczął współpracę z polskimi organami ścigania.

Czytaj więcej

Czy Zondacrypto finansowała pomoc w ukryciu się Marcina Romanowskiego? Tak sugeruje minister Żurek

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy wszczęła w połowie kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach. Na początku sierpnia śledztwo to zostało połączone z postępowaniem Prokuratury Krajowej dotyczącym zaginięcia założyciela Zondacrypto Sylwestra Suszka.