Nastolatek, który zginął w wypadku z udziałem nieoznakowanego radiowozu w Kowalewicach, miał z niewyjaśnionych przyczyn zjechać hulajnogą elektryczną na przeciwległy pas ruchu i zderzyć się z policyjnym samochodem – wynika ze wstępnych ustaleń policji w Sławnie.

Do wypadku doszło we wtorek przed godz. 13.00 w Kowalewicach w gminie Darłowo na Pomorzu Zachodnim.

Czytaj więcej

Nielegalne e-hulajnogi znikną z ulic i sklepów. I skończy się parkowanie gdziekolwiek

Śmiertelny wypadek w Kowalewicach. Zginął nastolatek na hulajnodze

Jak przekazała PAP prok. Dziadczyk, w wypadku brały udział dwa pojazdy – hulajnoga i nieoznakowany radiowóz.

– Kierujący hulajnogą nastolatek nie żyje. Na miejscu zdarzenia trwają czynności, przeprowadzane są oględziny, są prokurator i komendant powiatowy policji. Trwa ustalanie okoliczności wypadku – powiedziała prok. Dziadczyk.

Sławieńska policja wieczorem na Facebooku komendy powiatowej poinformowała o wstępnych ustaleniach dotyczących wypadku. Wynika z nich, że „kierujący hulajnogą elektryczną z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, w wyniku czego doszło do zderzenia z nieoznakowanym pojazdem policji”.

Policja podała, że mimo natychmiast podjętych czynności ratunkowych, kierujący hulajnogą zmarł.

Czytaj więcej

Pierwszy rodzic ukarany za dziecko bez kasku na hulajnodze

Dodała, że policjanci biorący udział w zdarzeniu byli na służbie i „wracali z czynności”.

– Na razie nie ma decyzji o ich zatrzymaniu – wskazała prokurator.

Zaznaczyła, że postępowanie prowadzone będzie w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.