Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w sobotę, że poczyniono postępy jeśli chodzi o umowę, na mocy której Polska przekaże Ukrainie swoje samoloty bojowe MiG-29, a w zamian otrzyma dostęp do ukraińskich technologii dronowych. – Strona ukraińska wróciła do rozmów, ja jestem otwarty, ale musi być zasada wzajemności, zasada prawdziwej solidarności spełniona – oświadczył. Szef MON zaznaczył, że Polska może pomóc w modernizacji maszyn, ale na koszt Ukrainy lub jej sojuszników.

O tym, że Polska może przekazać Ukrainie swe kolejne MiG-i-29 informowano w grudniu 2025 r. Niedawno Onet donosił, powołując się na źródło związane z rządem, że po inspekcji polskich MiG-ów-29 członkowie ukraińskich delegacji uznali, iż stan techniczny samolotów jest na tyle zły, że Ukraina przyjmie je tylko pod warunkiem, że Polska zmodernizuje maszyny na własny koszt. Strona polska nie zgodziła się na takie warunki.

Czytaj więcej

Przekazywanie broni Ukrainie wzmacnia bezpieczeństwo Polski? Sondaż: Polacy sceptyczni

Przekazania Ukrainie polskich samolotów MiG-29. Gen. Roman Polko przywołuje sprawę korwet od USA

W 2022 i 2023 r. Polska przekazała Ukrainie 14 samolotów MiG-29. Maszyny były w różnym stanie technicznym, niektóre zostały wykorzystane jako źródło części zamiennych.

W poniedziałek o sprawę ewentualnego przekazania kolejnych MiG-ów-29 i o współpracę wojskową Polski i Ukrainy pytany był w Onecie gen. Roman Polko, były dowódca GROM-u i były p.o. szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Foto: PAP

– Nie wiem dlaczego tej współpracy wojskowej miałoby nie być – powiedział, zaznaczając jednocześnie, że „diabeł zawsze tkwi w szczegółach”. – Kiedy odbieraliśmy od Amerykanów korwety Kościuszko, Pułaski, to dostaliśmy okręty, które otrzymaliśmy za darmo, tylko że tam nic nie było i mnóstwo sprzętu musieliśmy dokupować, żeby te korwety były w ogóle funkcjonalne, żeby mogły normalnie pływać – dodał.

Generał nawiązał do fregat rakietowych typu Oliver Hazard Perry, ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko, zwodowanych w latach 1978-1979, wycofanych ze służby w amerykańskiej marynarce wojennej i w latach 2000-2002 przekazanych Polsce.

Czytaj więcej

Polskie MiG-i „przestarzałe” dla Kijowa. Szef BBN odpowiada: Każdy sprzęt jest potrzebny

– Pytanie, w jakim stanie były te MiG-i, czy rzeczywiście opłacało się je za darmo brać po to, żeby dopłacać, aby one w ogóle w jakikolwiek sposób funkcjonowały – zastanawiał się Polko. Były szef BBN wspomniał w rozmowie z Onetem, że na kursie zarządzania zasobami obronnymi w Monterey sprawa przekazania korwet była przez Amerykanów przedstawiana jako przykład dobrego biznesu dla Stanów Zjednoczonych. – Oddaliśmy coś za darmo i zarobiliśmy, ponieważ nie będziemy ponosić kosztów utylizacji tych korwet, a Polacy jeszcze dodatkowo zapłacą, bo muszą dokupować doposażenie, aby te korwety mogły normalnie pływać – relacjonował.

Gen. Roman Polko o polskich żołnierzach na Ukrainie: Taka obecność jest potrzebna

– Ukraińcy, jeżeli pozyskują nawet jakiś sprzęt za darmo, to chcą pozyskać go naprawdę tanim kosztem, (...) ale nie w taki sposób, żeby otrzymali złom, który w praktyce nie będzie do czegokolwiek zdolny, chyba że jako magazyn części zamiennych – kontynuował wojskowy. – Diabeł tkwi w szczegółach. Jestem przekonany, że komunikacji, w normalnych rozmowach kwestie doświadczeń wojennych dalej będą przekazywane polskim żołnierzom. Przecież po to mamy te centra szkoleniowe, w których najpierw my uczyliśmy Ukraińców, a teraz Ukraińcy nam przekazują swoje doświadczenia – mówił w Onecie gen. Polko.

Czytaj więcej

Ostry komentarz generała po słowach szefa MON. „Mamy na Ukrainie opinię państwa-dawcy”

– Mamy cały czas tę świadomość, przynajmniej na poziomie wojskowym, że działamy razem – podkreślił, dodając, że współdziałał z żołnierzami ukraińskimi. – Świetnie się można z nimi dogadać, porozumieć – dodał. – W tej chwili nie widzę żadnych przeszkód, żeby to współdziałanie kontynuować, chyba że ta przeszkoda polegająca na tym, że minister obrony narodowej, właściwie wszyscy politycy mówią, że żaden żołnierz polski nie będzie w tej koalicji chętnych, nie będzie na Ukrainie, zapominając o tym, że taka obecność jest potrzebna po to, żeby uczyć się tego, co się dzieje na tym froncie, po to, aby te doświadczenia wykorzystywać przy budowaniu polskich zdolności obronnych – powiedział w poniedziałek gen. Polko.