W ostatnich dniach duże kontrowersje wzbudziło ujawnienie, że Polska wiosną tego roku przekazała Ukrainie pociski PAC-3 (jak się okazało – chodziło o kilka sztuk tych pocisków), czyli pociski do zestawów Patriot przeznaczone do zwalczania pocisków balistycznych. Ukraina regularnie apeluje o przekazywanie jej tego typu uzbrojenia w związku z regularnymi atakami powietrznymi Rosji na ukraińskie miasta i infrastrukturę krytyczną. Tylko w lipcu Rosjanie trzykrotnie atakowali Kijów przy użyciu m.in. pocisków balistycznych.

Reklama
Reklama

Rząd przekonuje, że wsparcie wojskowe dla Ukrainy wzmacnia bezpieczeństwo Polski

Prawicowa opozycja (PiS i Konfederacja), krytykując rząd Donalda Tuska za przekazanie Ukrainie pocisków PAC-3 zwracała uwagę, że w ten sposób Polska pozbywa się uzbrojenia, które ma zapewnić bezpieczeństwo naszego kraju w przypadku ataku na nasze terytorium. Rząd argumentuje, że przekazanie nastąpiło w porozumieniu z sojusznikami z NATO, za wiedzą USA, na wniosek sekretarza generalnego Sojuszu. Ponadto – co podkreśla m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz – pomaganie Ukrainie w odpieraniu rosyjskiej agresji oddala rosyjskie zagrożenie od Polski.

Rząd zdecydował się ujawnić skalę dotychczasowej pomocy wojskowej Polski dla Ukrainy. Z zaprezentowanych danych wynika, że rząd Prawa i Sprawiedliwości przekazał Ukrainie uzbrojenie o wartości 14,9 mld złotych, a obecny rząd dostarczył Ukrainie broń o wartości 1,55 mld złotych. Polska przekazała Ukrainie m.in. myśliwce MiG-29, czołgi T-72, PT-91 i Leopard 2A4, armatohaubice Krab, śmigłowce Mi-24, transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty. Większość przekazanego sprzętu stanowił sprzęt poradziecki, który Polska zastępuje obecnie nowocześniejszym uzbrojeniem.

– Linia bezpieczeństwa, granica bezpieczeństwa, przebiega na froncie ukraińsko-rosyjskim, czyli granica polskiego bezpieczeństwa. Im więcej strąconych pocisków, im więcej zniszczonych dronów Federacji Rosyjskiej, tym Polska jest bezpieczniejsza – mówił Kosiniak-Kamysz.

Czytaj więcej

Donald Tusk mówi o Patriotach dla Ukrainy. I apeluje: Nie igrajcie z ogniem

– Wszyscy rozumieliśmy, że wsparcie na wojnie dla Ukrainy leży w interesie Polski. To nie jest tylko kwestia solidarności, przyzwoitości. To jest po prostu, jeden do jednego, kwestia naszego bezpieczeństwa. Każda rakieta wystrzelona w Ukrainie, celna, która niszczy pociski, rakiety, drony, samoloty agresora, to jest większe bezpieczeństwo Polski. Nie możemy o tym dyskutować w kontekście jakiejś niemądrej walki politycznej tutaj w kraju – mówił z kolei premier Donald Tusk. 

Sondaż: 49 proc. osób w wieku 35-49 lat nie uważa, by przekazywanie broni Ukrainie wzmacniało bezpieczeństwo Polski

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy – ich zdaniem – przekazywanie przez Polskę uzbrojenia Ukrainie, by wesprzeć ją w obronie przed Rosją, zwiększa bezpieczeństwo Polski. 

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 38,5 proc. badanych.

Odpowiedzi „nie” udzieliło 42,2 proc. respondentów.

19,2 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie. 

– Zdanie, że przekazywanie broni Ukrainie nie poprawi bezpieczeństwa Polski nieco częściej wyrażają kobiety (44 proc.) niż mężczyźni (40 proc.). W poprawę polskiego bezpieczeństwa w ten sposób wątpi blisko co druga osoba (49 proc.) w wieku od 35 do 49 lat i prawie trzech na pięciu badanych z wykształceniem zasadniczym zawodowym (57 proc.). Częściej niż pozostali takie zdanie podzielają badani, których dochody nie przekraczają 3000 zł netto (46 proc.) oraz z miast o wielkości od 100 tys. do 199 tys. osób (46 proc.) – komentuje wyniki badania Dorota Cywińska, senior project manager w SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 7-8 lipca 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.