Przesłuchanie ma umożliwić kandydatom przedstawienie swojego doświadczenia, kompetencji oraz wizji sprawowania funkcji RPO.

Ta sama osoba nie może być rzecznikiem więcej niż przez dwie kadencje – jedna trwa pięć lat. Kadencja obecnego RPO prof. Marcina Wiącka, który objął urząd w 2021 r., kończy się 23 lipca. Termin zgłaszania kandydatur na następcę upłynął 23 czerwca. O objęcie stanowiska ubiega się dwoje kandydatów.

Kim jest mec. Sylwia Gregorczyk-Abram

Grupa posłów z Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska i Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy zgłosiła mec. Sylwię Gregorczyk-Abram.

Urodzona w 1982 r., absolwentka prawa na Uniwersytecie Warszawskim, adwokatka i obrończyni praw człowieka jest współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy, Komitetu Obrony Sprawiedliwości oraz członkinią zarządu Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy. W maju 2025 r. została przewodniczącą komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015–2023, działającej przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

Jak zwrócili uwagę zgłaszający jej kandydaturę, mec. Gregorczyk-Abram ma doświadczenie w prowadzeniu strategicznych postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

„Prowadzone przez nią postępowania doprowadziły m.in. do wydania przez ETPCz środków tymczasowych wstrzymujących działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz nakazujących umożliwienie wykonywania obowiązków przez prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – podkreślili posłowie.

Czytaj więcej

Sylwia Gregorczyk-Abram, Warszawianka Roku 2024: Pracuję na rzecz tych, którzy często nie mają głosu

Gregorczyk-Abram: urząd RPO powinien być miejscem dialogu

- Rzecznik (Praw Obywatelskich) nie jest kolejnym urzędem. Jest dopełnieniem systemu ochrony praw człowieka. Jest po to, aby pomiędzy konstytucyjną obietnicą ochrony praw i wolności a doświadczeniem obywatela nie powstawała przepaść - mówiła mec. Gregorczyk-Abram podczas wtorkowego przesłuchania publicznego kandydatów na RPO.

Mec. Gregorczyk-Abram wskazała, że ochroną praw człowieka zajmuje się od ponad 20 lat. Podkreśliła, prawa te poznawała na salach sądowych, przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, Trybunałem Sprawiedliwości UE oraz podczas codziennych spotkań z osobami, „które państwo zawiodło”.

Gregorczyk-Abram podkreśliła, że chciałaby, aby urząd RPO był miejscem dialogu. - Miejscem, w którym spotykają się doświadczenia organizacji pozarządowych, ekspertów, obywateli - podkreśliła mec. Gregorczyk-Abram. Wskazała także na wagę dialogu z organami władzy publicznej.

Adwokatka podkreśliła przy tym, że „dialog wymaga obecności”. Zaznaczyła, że „Rzecznik nie może być urzędem zamkniętym w Warszawie”. - Dziś funkcjonują tylko trzy delegatury biura (RPO), a we wschodniej części Polski nie ma nie jednej - mówiła adwokatka. Zadeklarowała, że jako RPO chciałaby kontynuować działanie poprzednich Rzeczników na rzecz zwiększania dostępności tego urzędu w całym kraju.

- Jestem gotowa podjąć wysiłek bycia strażnikiem tego, aby państwo nie oddalało się od swoich konstytucyjnych fundamentów. Jestem gotowa być adwokatką wszystkich obywateli, wierną konstytucji niezależną od władzy i stojącą zawsze po stronie tych, których głos jest najsłabiej słyszalny - zadeklarowała mec. Gregorczyk-Abram.

Kim jest Adam Borowski

Zgłoszony przez PiS Adam Borowski (ur. w 1955 r.) to działacz opozycji demokratycznej, represjonowany przez aparat bezpieczeństwa PRL. Studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim, po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. został relegowany.

Za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce odznaczony w 2006 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W III RP związany ze środowiskiem PiS, szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”.

Kandydat był w 1995 r. założycielem, a w latach 2000–2006 przewodniczącym Komitetu Polska-Czeczenia. W latach 2008–2010 pełnił funkcję społecznego doradcy RPO ds. uchodźców czeczeńskich. W 2014 r. zasiadł w komitecie honorowym Fundacji „Łączka”, sprawującej opiekę nad Kwaterą na Łączce – miejscem pochówku ofiar terroru komunistycznego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Wnioskodawcy zwrócili uwagę w uzasadnieniu kandydatury również na obecność Borowskiego na protestach po 13 grudnia 2023 r. (data zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska przez prezydenta Andrzeja Dudę – PAP). „Uczestnik licznych procesów: księdza Michała Olszewskiego, Roberta Bąkiewicza czy Tomasza Sakiewicza” – dodali posłowie PiS.

Czytaj więcej

PiS wskazał swojego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich. To Adam Borowski

Borowski: doświadczenie w zakresie praw człowieka zdobywałem w więzieniach

Podczas przesłuchania publicznego w Sejmie Borowski powiedział, że zdecydował się kandydować na RPO, chociaż arytmetyka sejmowa jest przeciw niemu. Podkreślił, że zrobił to, bo jego ojczyzna „bezprawiem stoi”.

Ocenił, że prawa człowieka były łamane „przez cały okres III RP”. Przywołał kilka spraw ilustrujących jego stanowisko, zwracając uwagę na to, jak i kiedy reagował na nie RPO.

Przyznał, że nie ma wykształcenia prawniczego. Przypomniał jednak, że nie jest ono wymagane od osoby kandydującej na to stanowisko.

– Chcę powiedzieć, że nie trzeba mieć Kodeksu karnego w głowie. Wystarczy, że głowa jest w Kodeksie karnym – mówił. – Ja doświadczenie o prawach człowieka zdobywałem w więzieniach – dodał.

Zaznaczył, że kieruje się jasną zasadą: „Jeśli akceptujesz zło, jesteś tak samo za nie odpowiedzialny, jak ten, który je czyni”.

– Nie akceptuję zła. Widzę je i walczę z nim na ulicach. Nie mam innych narzędzi – mówił.

Zadeklarował, że jeśli zostanie RPO, nie będzie reprezentantem jednego środowiska politycznego.

– Przysięgam, jeśli nim zostanę, to żadna władza nie będzie łamać prawa – mówił.

Jak powoływany jest rzecznik praw obywatelskich

Zgodnie z ustawą rzecznikiem praw obywatelskich może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Kandydatura przyjmowana jest bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Senat nie dokonuje samodzielnego wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich, lecz wyraża zgodę (bądź jej odmawia) na kandydata wybranego wcześniej przez Sejm. Senatorowie głosują nad kandydaturą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Powołanie RPO znalazło się w porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu – w bloku głosowań przewidzianych na piątek.

Według ustawy o RPO stoi on na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania. W sprawach o ochronę wolności i praw człowieka i obywatela RPO bada, czy wskutek działania lub zaniechania organów, organizacji i instytucji obowiązanych do przestrzegania i realizacji tych wolności i praw nie nastąpiło naruszenie prawa, a także zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej.

Pierwszym RPO była prof. Ewa Łętowska, powołana przez Sejm 19 listopada 1987 r. Funkcję tę pełnili następnie: prof. Tadeusz Zieliński, prof. Adam Zieliński, prof. Andrzej Zoll, dr Janusz Kochanowski, dr hab. Irena Lipowicz, prof. Adam Bodnar oraz prof. Marcin Wiącek. 

Czytaj więcej

Katarzyna Batko-Tołuć: Lekcje polityki dla obywateli