Minister sprawiedliwości został zapytany we wtorek o to, czy prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysław Kral uzyskał status małego świadka koronnego. Takie informacje podała TVP Info. – To wszystko jest objęte tajemnicą śledztwa, w tym momencie nie będziemy udzielać żadnych informacji – odpowiedział Żurek.
Zondacrypto. Minister Waldemar Żurek: Jest przełom w śledztwie
– Jest oczywiście przełom w tym śledztwie – dodał. Zaznaczył, że w ostatnich miesiącach są w tej sprawie prowadzone bardzo intensywne czynności. – Na pewno dostaniecie w najbliższych tygodniach informacje w tej sprawie – zwrócił się do dziennikarzy. Zaapelował też o cierpliwość do opinii publicznej. – Musimy pozwolić działać służbom i prokuraturze – powiedział.
Czytaj więcej
Przemysław Kral poszedł na współpracę z prokuraturą i — jak ustaliła TVP Info — oficjalnie uzyskał status małego świadka koronnego. Stacja podkreśl...
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Waldemar Żurek ws. Zondacrypto: są nowe dowody
– Są nowi prokuratorzy, którzy zajmują się tą sprawą. Są nowe dowody. Są nowe osoby, które chcą współpracować z prokuraturą i bardzo intensywnie posuwa to do przodu całe śledztwo – zaznaczył prokurator generalny.
Zapytany, czy w śledztwie są nowi podejrzani, powiedział: „Tak, pojawili się nowi podejrzani”.
Dopytywany o szanse na odzyskanie środków przez poszkodowanych podkreślił, że dzięki działaniom procesowym prokuratury są one coraz większe.
Żurek poinformował również, w kontekście Zondacrypto, o nowym śledztwie ws. wycieku informacji. – Rzeczywiście mamy bardzo niepokojącą sytuację, kiedy w tak ważnych postępowaniach dziennikarze dostają od kogoś informacje i widać, że mieli dostęp do akt. Dlatego uruchomiliśmy to postępowanie kilka tygodni temu – powiedział.