Reklama

Antypolska nagonka w Rosji. Wypraszają konsulat, teraz niszczą cmentarze żołnierzy AK

W okolicy miejscowości Borowicze zdewastowano kilka miejsc pamięci setek akowców, którzy nie przeżyli katowni NKWD. To już kolejny atak na polskie pomniki w Rosji.

Publikacja: 10.12.2024 15:55

Antypolska nagonka w Rosji. Wypraszają konsulat, teraz niszczą cmentarze żołnierzy AK

Cmentarz AK w miejscowości Borowicze-Jogła (obwód nowogrodzki)

Foto: Materiały prasowe

Ciężki sprzęt wjechał w pomniki żołnierzy AK pochowanych w trzech miejscach w okolicy miejscowości Borowicze i Jogła (leżą około 300 km na południe od Petersburga). Jako pierwsi poinformowali o tym miejscowi mieszkańcy. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, groby zmarłych więźniów dawnego łagru innych narodowości (m.in. Węgrów) nie zostały tam naruszone.

Martyrologia polskich żołnierzy

– Bardzo dokuczało nam zimno [...] Pomimo dużych mrozów przez kilka godzin dziennie staliśmy na dworze, ponieważ strażnicy robili tzw. prowierki, czyli liczenie więźniów, przy czym nieustannie się mylili. Ponieważ większość z nas została aresztowana latem, nie mieliśmy ciepłej odzieży. W lutym zostaliśmy skierowani do pracy poza obozem. Na mrozie przebywaliśmy nawet dwanaście godzin: osiem kilometrów w jedną stronę, osiem w drugą, ciągłe liczenie i osiem godzin pracy – wspominał na łamach „Naszego Dziennika” w 2002 roku major Roman Bar, współzałożyciel i wieloletni prezes Środowiska Borowiczan, organizacji zrzeszającej byłych więźniów łagrów NKWD w Borowiczach i Swierdłowsku.

Zdewastowany cmentarz AK w Borowiczach-Jogły

Foto: Materiały prasowe

Opowiadał, jak sowiecka bezpieka upychała po 400 więźniów do jednego baraku i o tych, którzy z powodu głodu i wycieńczenia na zawsze pozostali w rosyjskiej ziemi. Był wśród niemal 5 tys. obywateli polskich, głównie szeregowych żołnierzy AK, których po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej wywieziono w 1944 roku do zespołu łagrów nr 270 Borowicze. Dzięki jego staraniom niedługo po upadku Związku Radzieckiego upamiętniono miejsca spoczynku ponad 600 żołnierzy AK w okolicy Borowicz (obwód nowogrodzki), którzy zmarli tam w latach 1944–1947. Roman Bar zmarł w 2015 roku w Polsce.

W nocy z soboty na niedzielę w Rosji zdewastowano kilka miejsc spoczynku jego zmarłych w łagrze kolegów.

Reklama
Reklama

Reżim Putina walczy ze zmarłymi. Niszczą miejsca pamięci ofiar represji stalinowskich

– Wygląda to na zorganizowaną akcję, bo polski memoriał znajduje się na końcu cmentarza leżącego przy miejscowej prawosławnej parafii w Borowiczach. Wkraczający tam ciężki sprzęt nie mógł zostać niezauważony przez miejscowych. Przypadkowi wandale nie wyrwaliby żelaznego krzyża i kamiennych tablic. Poza tym do jednego z pomników obecnie nie da się dojechać osobówką – mówi „Rzeczpospolitej” działacz Polonii z Petersburga. Z powodów oczywistych pragnie zachować anonimowość.

– Wszystkie miejsca spoczynku żołnierzy w Rosji powinny się znajdować pod szczególną ochroną państwa. Nie pamiętam, by wcześniej niszczono pomniki na cmentarzach, to kolejny etap eskalacji w relacjach rosyjsko-polskich. W Rosji zapewne stwierdzą, że zrobili to „przypadkowi wandale”. Zapewne usłyszymy też o tym, jak w Polsce niszczą pomniki radzieckie. Ale przecież wiemy, że jest inaczej i nikt w Polsce nie rusza pomników na cmentarzach – dodaje.

Czytaj więcej

Rosja zamyka polski konsulat. Dlaczego akurat w Petersburgu?

Jak twierdzi, niszczenie polskich miejsc pamięci wpisuje się w trwającą od lat „cichą walkę” z miejscami upamiętniającymi ofiary represji.

Zdewastowano cmentarz AK. MSZ: sprawa jest bulwersująca

– Sprawa jest bulwersująca, gdyż dotyczy nie tylko miejsca upamiętnienia, ale i miejsca pochówku polskich żołnierzy AK. Polska służba dyplomatyczna będzie interweniować, domagając się od strony rosyjskiej stosownych wyjaśnień, ustalenia oraz ukarania winnych tego odrażającego czynu – komentują dla „Rzeczpospolitej” w MSZ. 

Polski konsul generalny RP w Petersburgu Grzegorz Ślubowski ostatnio został uznany przez Rosję za persona non grata. Konsulat ma zakończyć swoją działalność do 10 stycznia. Rosjanie tłumaczą, że podjęli tę decyzję w odwecie za zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Poznaniu. 

Reklama
Reklama

Dewastacja cmentarza w Borowiczach to nie pierwszy atak w na polskie miejsce pamięci w Rosji, do którego doszło w ostatnich latach. Latem ubiegłego roku „nieznani sprawcy” po raz kolejny wywieźli z cmentarza w Lewaszowie pomnik upamiętniający kilka tysięcy Polaków zamordowanych w czasie tzw. operacji polskiej NKWD w latach 19371938. O przywrócenie pomnika walczyli nie tylko polscy dyplomaci, ale też miejscowi działacze społeczni oraz obrońcy praw człowieka z Memoriału (zlikwidowanego przez władze rosyjskie w 2021 roku).

Czytaj więcej

Kreml walczy ze zmarłymi. Trwa bój o polski pomnik

– Wszystko na nic, bo Polska przez władze w Moskwie jest postrzegana jako państwo wrogie – mówi „Rzeczpospolitej” jeden z petersburskich opozycjonistów.

Społeczeństwo
Gwałtowne protesty w Minneapolis. Agenci ICE zastrzelili mężczyznę, który trzymał telefon
Społeczeństwo
Agenci ICE zatrzymali 5-latka i użyli go jako „przynęty”
Społeczeństwo
Premier Sanae Takaichi chce obudzić Japonię. Dokąd zmierza Kraj Kwitnącej Wiśni?
Społeczeństwo
Wznowiono pracę największej elektrowni jądrowej na świecie. Nie działała 15 lat
Społeczeństwo
Tysiące osób na ulicach duńskich miast. Nie chcą oddać USA Grenlandii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama