Od 1 lipca rząd przestanie wypłacać specjalną gratyfikację dla tych, którzy przyjęli uchodźców z Ukrainy – dotąd otrzymywali po 40 zł dziennie na każdą osobę, której zapewnili wyżywienie i nocleg. Rezygnacja ze wsparcia ma zachęcić Ukraińców, którzy do nas uciekli przed wojną, do tego, żeby się usamodzielnili.

W sondażu IBRiS większość ankietowanych ocenia decyzję rządu pozytywnie – łącznie 63,4 proc. z nich twierdzi, że to „zdecydowanie dobrze” lub „raczej dobrze”. Przeciwnie uważa niespełna co trzeci, a zdecydowanie krytycznych głosów jest zaledwie 11,6 proc.

Co oczywiste, większe poparcie dla likwidacji świadczenia wyrażają zwolennicy Zjednoczonej Prawicy niż opozycji, częściej kobiety niż mężczyźni. Najwięcej „za” jest wśród seniorów, najmniej wśród młodych.

Rzeczpospolita

Pełne, bo 100-proc. poparcie dla likwidacji „40 zł” wyrażają mieszkańcy woj. świętokrzyskiego – nikt z mieszkających tu ankietowanych nie skrytykował decyzji rządu. Mocno ją akceptują również osoby z woj. podlaskiego (86 proc.), łódzkiego czy podkarpackiego. Z kolei na przykład na Śląsku czy Opolszczyźnie – już tylko niewiele ponad 40 proc.

Skąd różnice w podejściu?

– To nie są duże pieniądze, które spowodowałyby biedę i perturbacje finansowe. Troszkę grają tu emocje, kłuje w oczy, że dobroczynność, jaką jest przyjęcie ludzi pod swój dach, jeszcze przynosi korzyść materialną. Zwłaszcza w środowiskach uboższych, mniej rozwiniętych powoduje to poczucie krzywdy i niesprawiedliwości, uruchamia się myślenie w rodzaju „ja też mam wydatki, jest mi trudno, a mnie nikt do mieszkania i wyżywienia nie dopłaca” – komentuje prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny.

Jak zauważa, nie bez znaczenia jest to, że poparcie dla likwidacji świadczenia jest wyraźnie większe właśnie w uboższych regionach kraju, gdzie „pieniądz jest ceniony, bo jest go mało”. – Nie jesteśmy wyjątkiem. Na przykład w Niemczech, gdzie finansowe wsparcie jest udzielane Turkom, wzbudzało to poczucie krzywdy wśród uboższych niemieckich emerytów, którzy z trudem wiążą koniec z końcem – zaznacza prof. Nęcki.

Rząd w specustawie o pomocy uchodźcom z Ukrainy początkowo gwarantował świadczenie w postaci 40 zł od osoby przez pierwsze 60 dni, później przedłużył ten termin o kolejne 60 dni. Niektórym świadczenia będą przedłużane, np. osobom niepełnosprawnym czy kobietom w ciąży.