Henttunen twierdzi, że była bliska zatrudnienia, ale kiedy lekarz badający stan zdrowia kandydatek do pracy u jej niedoszłego pracodawcy dowiedział się z akt medycznych, że w przeszłości była leczona na depresję, pracodawca zrezygnował z zatrudnienia jej.
Kobieta twierdzi, że rozmowa rekrutacyjna poszła jej dobrze - została pochwalona za umiejętności językowe i poinformowana, że będzie pasować do zespołu pracowników.
Ostatnim etapem rekrutacji było zbadanie stanu zdrowia kobiety przez zatrudnionego przez firmę lekarza.
Henttunen relacjonuje, że zbadano jej wzrok i słuch - i nie stwierdzono u niej żadnych problemów ze zdrowiem. Wtedy lekarz zapoznał się z historią jej dotychczasowego leczenia.
Jak się okazało na półtora roku przed rozpoczęciem starań o pracę kobieta leczyła się na depresję.
- Otworzył moje akta medyczne na swoim komputerze i zauważył, że trafiłam do szpitala z powodu depresji. Spytał jak się teraz czuję - wspomina Henttunen.
- Powiedziałam, że czuję się dobrze, jestem aktywna, uprawiam sport i poświęcam dużo czasu studiom - mówi Henttunen.
Tymczasem lekarz miał jej powiedzieć, że nie może być zatrudniona bo nie poradziłaby sobie z taką liczbą obowiązków (łączeniem pracy ze studiami - red.).
- Próbowałam mu wytłumaczyć, że bycie nieszczęśliwą nie jest już częścią mojego życia. Mimo to lekarz powiedział, że nie podpisze mojego certyfikatu zdrowia (dokumentu niezbędnego do rozpoczęcia pracy - red.) z powodu zdiagnozowania u mnie depresji - dodaje Henttunen mówiąc, że poczuła się zdruzgotana.
- Zostałam potraktowana jak ktoś całkowicie bezwartościowy - ocenia.
Prawnik Fińskiego Stowarzyszenia Zdrowia Psychicznego Merja Karinen przyznaje, że osoby leczące się w przeszłości psychiatrycznie wciąż są stygmatyzowane w wielu miejscach pracy w Finlandii.
- Jeśli ktoś był chory, ale podjął leczenie i jest już zdolny do pracy, to dyskryminacją wydaje się niezatrudnianie go na podstawie dawnej diagnozy - dodaje. Podkreśla też, że obecnie pracodawcy mogą "dopasować grafiki tak, aby ludzie z różnymi problemami mogli pracować pomimo tych problemów".
Henttunen podkreśla, że zakończyła terapię ponieważ jej psychiatra stwierdził, że już jej nie potrzebuje. Na depresję miała cierpieć ponieważ w szkole podstawowej była nękana przez innych uczniów.