– Przez granicę ukraińsko-rosyjską mostami pontonowymi jedzie broń, most na granicy polsko-ukraińskiej jest miejscem integracji i dobrosąsiedzkiego spotkania – mówi „Rz" ks. Stefan Batruch z Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza.
Przez tymczasową przeprawę przez kilka dni mogą przechodzić Polacy i Ukraińcy. Most i tymczasowe przejście graniczne wybudowane zostały przez saperów z okazji Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa, które właśnie się rozpoczęły w miejscowości Zbereża na Lubelszyźnie. Można nim przejść na ukraińską stronę do miejscowości Adamczuki.
– Most ma 50 metrów długości i wprawdzie jest zbudowany dla pieszych, ale pojazdy też mogłyby przez niego przejechać – mówi nam por. Krzysztof Pokorski z 1. Dęblińskiego Batalionu Drogowo-Mostowego.
Most został zbudowany w miejscu zniszczonej w 1939 roku przeprawy, przez którą na odsiecz Warszawy szła Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie" gen. Franciszka Kleeberga.
W poprzednim roku z tymczasowych przejść skorzystało 50 tys. osób
Kolejny most pod koniec sierpnia zostanie wybudowany w Kryłowie koło Hrubieszowa i ukraińskiej wsi Krecziw. – Zostaną utworzone dwa tymczasowe, piesze przejścia graniczne. Jeden 28 sierpnia w miejscowości Korczmin–Stajiwka koło Tomaszowa Lubelskiego, drugi 6 września Niżankowice–Malhowice koło Przemyśla – dodaje ks. Stefan Batruch, współorganizator Dni.
W miejscowościach tych zorganizowane będą imprezy integrujące społeczność lokalną. Odbędą się m.in. zawody sportowe, koncerty, zawody wędkarskie, forum gospodarcze, uroczystości ekumeniczne.
– Celem Europejskich Dni Dobrosąsiedzkich jest łamanie barier i uprzedzeń historycznych. Rozwijanie stosunków dobrosąsiedzkich, na które jesteśmy przecież skazani – tłumaczy Lech Szopiński, wójt gminy Mircze, w której pod koniec sierpnia zostanie wybudowany drugi most pontonowy.
– Przez wiele lat społeczności te były odwrócone od siebie plecami. Chcemy, aby zwrócili się do siebie twarzami – dodaje ks. Batruch.
Organizatorzy spotkań polsko-ukraińskich podkreślają, że mosty pontonowe i tymczasowe przejścia graniczne są wykorzystywane przez mieszkańców nie tylko do udziału w różnych imprezach organizowanych po obydwu stronach granicy. – Ale także do spotkania z rodzinami, które są podzielone Bugiem, do odwiedzenia cmentarza – opisuje ks. Batruch.
To także pewnego rodzaju forma nacisku na władze, aby tworzyły małe przejścia graniczne na Wschodzie. – W Kryłowie przed wojną istniał most, ale został zniszczony. Jestem przekonany, że niebawem w tym miejscu powstanie stała przeprawa i przejście graniczne. Już został podpisany w tej sprawie list intencyjny, mam nadzieję, że zostanie wybudowany do 2020 roku – dodaje wójt Lech Szopiński.
Europejskie Dni Sąsiedztwa organizowane są od 11 lat. W poprzednim roku z tymczasowych przejść granicznych skorzystało ok. 50 tys. osób.
Jak podkreśla ks. Batruch, efekty tych spotkań już są widoczne. – Mieszkańcy tych miejscowości wspierali kijowski Majdan, przyjmowali też do swoich domów osoby, które zostały na nim ranne – mówi. Wysłano stamtąd 15 ton darów pomocy humanitarnej dla Ukraińców.