– Jesteśmy jedyną formacją poza systemem emerytur mundurowych, więc wypadałoby, reformując go, wreszcie to naprawić – mówi "Rz" Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL. Podkreśla: zapewniamy jedną trzecią wpływów do budżetu.
Celnicy zbierają siły. Powołali Ogólnokrajowy Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny i zbierają podpisy pod listem do premiera Donalda Tuska. Przedstawią w nim swoje postulaty.
Pismo chcą wręczyć szefowi rządu w najbliższych dniach w czasie protestu przed Kancelarią Premiera. Jego terminu na razie nie zdradzają.
Od reakcji premiera uzależniają dalsze działania. Jednak ostrzegają, że są zdeterminowani. – W grę wchodzi nawet protest włoski na Euro 2012 – wyjaśnia Sławomir Siwy (podobne, w tej samej sprawie, zorganizowali w 1998 i 2008 r.). Oznaczałoby to w czerwcu, kiedy odbędą się mistrzostwa, drobiazgowe, powolne kontrole, które sparaliżowałyby ruch przez granice z Ukrainą, Rosją i Białorusią oraz na lotniskach i w portach morskich.
Po reformie systemu emerytalnego mundurowi będą mogli przechodzić na emeryturę po 25 latach służby i ukończeniu 55. roku życia. Tak zakłada projekt przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Gdyby celnicy pozostali w systemie powszechnym, w którym wiek emerytalny ma być podniesiony, docelowo przechodziliby na emeryturę w wieku 67 lat. – Trudno sobie wyobrazić celnika po sześćdziesiątce, jak biega za przemytnikami – mówi funkcjonariusz jednej z tzw. grup mobilnych. Licząca 15 tys. formacja nie zajmuje się bowiem tylko kontrolą na granicach. Walczy też z zorganizowaną przestępczością: ściga przemyt spirytusu i papierosów, tropi nielegalne rozlewnie alkoholu, kontroluje hazard.
Celnicy twierdzą, że nawet wymagania zdrowotne mają takie jak funkcjonariusze służb. – Wada wzroku czy nadciśnienie eliminuje z pracy w niektórych komórkach – mówi celnik z tzw. grupy mobilnej, ścigający przemytników. – Zrobili z nas "komando Foki", stawiając wymagania jak antyterrorystom, a każą pracować do 67 lat.
Kilka lat temu Trybunał Konstytucyjny potwierdził, że celnicy są służbą mundurową. – Podlegamy rygorom i ograniczeniom jak inni funkcjonariusze. Musimy być dyspozycyjni, w każdej chwili można nas przenieść – mówi Siwy.
MSW nie daje celnikom nadziei na spełnienie postulatów emerytalnych. – Obecny projekt reformy nie dotyczy rozszerzenia uprawnień o inne służby – mówi rzeczniczka resortu Małgorzata Woźniak. I dodaje, że celnicy zgłosili swoje uwagi w trakcie konsultacji nad projektem, jednak nie zostały uwzględnione.
Grażyna Zawadka