- Postępowanie zostało umorzone, taka jest decyzja prokuratora- powiedział dziennikowi "Fakt"   prok. Andrzej Kukawski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.  

Drugi syn Lecha Wałęsy umarł samotnie w swoim mieszkaniu

Ciało syna byłego prezydenta RP zostało znalezione 30 kwietnia w jego mieszkaniu przy ulicy Dziewulskiego w Toruniu. Policję wezwali sąsiedzi zaniepokojeni odorem na klatce schodowej oraz tym, że od jakiegoś czasu nie było widać Sławomira Wałęsy. 

Czytaj więcej

Nie żyje Sławomir Wałęsa. Syn byłego prezydenta miał 52 lata

Zwłoki zastane w mieszkaniu były w stanie rozkładu, co zdaniem policji może świadczyć o tym, że od śmierci mógł minąć ponad tydzień.  Choć ciało denata nie nosiło śladów działania osób trzecich,  prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku ewentualnego udziału osób trzecich. 

Przeprowadzona 5 maja sekcja zwłok Sławomira Wałęsy potwierdziła, że do jego śmierci nikt się nie przyczynił. 52-latek zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej. Zdaniem śledczych, nie da się ustalić dokładnej daty śmierci. Wiadomo, że nastąpiła między 21 a 30 kwietnia, gdyż 21 kwietnia Sławomir Wałęsa po raz ostatni był widziany żywy.

Wiadomo też, że syn byłego prezydenta przez lata zmagał się  z uzależnieniem od alkoholu. W 2022 r. przebywał na przymusowym odwyku, z którego jednak szybko uciekł. Miał też kłopoty z prawem po drobnej kradzieży.

Pogrzeb Sławomira Wałęsy odbył się 9 maja w Gdańsku.  To drugie dziecko Wałęsów, które przedwcześnie rozstało się z życiem. W 2017 r., w wieku 43 lat, zmarł Przemysław – młodszy brat Sławomira i trzeci z ośmiorga dzieci byłego prezydenta Polski. 

Czytaj więcej

Lech Wałęsa przegrał w sądzie. Chodzi o teczki TW „Bolka”