– Jeśli chodzi o (Wołodymyra) Zełenskiego i zakończenie wojny do końca roku, wojna może skończyć się do końca dnia. Mówiliśmy o tym wielokrotnie. Prezydent mówił o tym, gdy przemawiał w rosyjskim MSZ – mówił Pieskow. Rzecznik Kremla skomentował w ten sposób słowa prezydenta Ukrainy, który mówił, że ma nadzieję, iż wojna skończy się przed zimą.
Rosja domaga się od Ukraińców wycofania się z okupowanych obwodów
– Aby tak się stało, Zełenski musi nakazać swoim siłom zbrojnym opuszczenie terytorium rosyjskich obwodów – dodał rzecznik Kremla. Żądanie to jest w rzeczywistości żądaniem wycofania się ukraińskiej armii z terytorium ich własnego kraju, ponieważ Rosja dokonała nielegalnej aneksji obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, chociaż tylko obwód ługański de facto kontroluje w całości. Pozostałe anektowane nielegalnie w 2022 roku obwody pozostają częściowo w rękach Ukraińców, a ich część zajęta przez Rosję traktowana jest, podobnie jak Krym, przez społeczność międzynarodową jako ukraińskie terytorium znajdujące się pod rosyjską okupacją.
Intensywność walk na Ukrainie
Jednocześnie Pieskow mówił, że proces pokojowy ws. wojny na Ukrainie jest obecnie wstrzymany (nie dochodzi do spotkań przedstawicieli Rosji i Ukrainy), ale – jak dodał – Rosja utrzymuje kontakty z przedstawicielami USA.
Czytaj więcej
W nocy z 1 na 2 czerwca Rosja przeprowadziła zmasowany atak powietrzny przy użyciu dronów i rakiet na Kijów. W związku z atakiem powietrznym na Ukr...
Rzecznik Kremla: Rozmawiamy z USA, jesteśmy gotowi rozmawiać o pokoju
– Prezydent Putin mówił ostatnio w Astanie, że proces jest zawieszony, ale to nie oznacza, że nie ma kontaktów z Amerykanami. Kontakty przez istniejące kanały są utrzymywane – mówił rzecznik Kremla.
Pieskow oświadczył też, że Rosja jest gotowa na rozmowy pokojowe. Dodał jednocześnie, że jeśli proces pokojowy „będzie opóźniany przez Ukrainę, która będzie odmawiać podejmowania poważnych decyzji, by osiągnąć porozumienie pokojowe”, wówczas Rosja będzie nadal prowadziła działania wojenne przeciw sąsiadowi (Pieskow określił je mianem specjalnej operacji wojskowej – tak władze Rosji określają wojnę, którą prowadzą przeciw Ukrainie).
– Jeśli chodzi o proces pokojowy, zawsze mówiliśmy, że (...) wolimy osiągnąć nasze cele środkami pokojowymi – mówił rzecznik Kremla.
„Cele”, o których mówi Pieskow oznaczają w rzeczywistości ograniczenie suwerenności Ukrainy i zrzeczenie się przez nią części terytorium. Rosja odmawia Ukrainie prawa decydowania o sojuszach, do których przynależy, deklaruje też, że chce doprowadzić do „denazyfikacji” – ukrywając pod tym terminem dążenie do zmiany władzy w Kijowie na bardziej przychylną Moskwie.
O „gotowości do pokoju” Pieskow mówił w dniu, w którym Rosja zaatakowała cele cywilne na Ukrainie, w tym w Kijowie, przy użyciu ponad 700 środków napadu powietrznego. W atakach zginęły 22 osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Kolejnej nocy Ukraina odpowiedziała na ten atak uderzeniem na cele w obwodzie leningradzkim – w największy nad Bałtykiem rosyjski terminal naftowy w Petersburgu i zakład przemysłowy w tym samym obwodzie. Atak na terminal miał miejsce w dniu otwarcia Międzynarodowego Petersburskiego Forum Ekonomicznego, na którym ma przemówić Władimir Putin. Miejsce, gdzie będzie przemawiał Putin, znajduje się 17 km od zaatakowanego terminalu naftowego.
Stojący na czele Centrum ds. Walki z Dezinformacją w Radzie Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Andrij Kowalenko zamieścił w serwisie Telegram nagranie, na którym widać słup dymu nad Petersburgiem. „Petersburg, rodzinne miasto Putina” - takim podpisem opatrzył nagranie.
Tej samej nocy – jak informuje portal Astra – w rejonie tambowskim obwodu leningradzkiego zaatakowany został zakład, który produkuje komponenty do pocisków manewrujących Ch-101, a także pocisków Ch-59M2 i Ch-59M2A.