O starcie samolotu Kosiniak-Kamysz poinformował 3 czerwca na platformie X. „Z Pekinu wystartował do Polski specjalny samolot, w którym wraz z mamą i lekarzami jest Pani Klaudia! Kilkanaście godzin i będzie ona w naszym kraju. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w akcję powrotu Pani Klaudii do Polski. Trafi tu w ręce naszych najlepszych lekarzy” – napisał szef MON.

Chińskie procedury stwarzały problemy przy ewakuacji 24-letniej Klaudii z Wałbrzycha z Pekinu

Wcześniej wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski przekazał PAP, że dotychczas największym wyzwaniem podczas ewakuacji medycznej 24-letniej Klaudii z Wałbrzycha, która w stanie śpiączki przebywała w pekińskim szpitalu okazały się chińskie procedury oraz uzyskanie zgody na dojazd karetki bezpośrednio do samolotu. Sprawa polskiej studentki miała zostać poruszona na najwyższym szczeblu dyplomatycznym.

Czytaj więcej

24-letnia Polka zachorowała w Chinach, MON wysyła po nią specjalny samolot

– Zgoda na przelot i lądowanie polskiego samolotu rządowego została wydana przez stronę chińską bardzo szybko. Miałem okazję osobiście podziękować za to mojej chińskiej odpowiedniczce, wiceministrze spraw zagranicznych Hua Chunying, podczas naszych wczorajszych rozmów – mówił 2 czerwca Bartoszewski.

24-latka z Polski w śpiączce po bardzo rzadkim powikłaniu potworniaka jajnika

24-letnia Klaudia, która skończyła w Polsce licencjat z sinologii, a następnie kontynuowała studia w Chinach, trafiła do pekińskiej kliniki w połowie kwietnia.

U kobiety zdiagnozowano ekstremalnie rzadkie powikłanie potworniaka jajnika – autoimmunologiczne zapalenie mózgu, po którym doszło do kolejnych powikłań, w tym zakrzepicy.

Ponieważ komercyjne ubezpieczenie nie pokryło wysokich kosztów terapii i transportu, w akcję ratunkową zaangażował się polski rząd, a środki zebrane przez bliskich w zbiórce publicznej zostaną przeznaczone na kosztowną rehabilitację w kraju. Po lądowaniu w Polsce pacjentka ma trafić do szpitala wojskowego we Wrocławiu.