Reklama
Rozwiń
Reklama

CBA kontroluje przetargi w GUS

Po kontroli Kancelarii Premiera szef GUS stracił posadę. Teraz CBA sprawdza kontrakty zawarte przez ten urząd

Publikacja: 17.02.2011 19:57

Siedziba GUS

Siedziba GUS

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek

– Zabezpieczamy dokumenty związane z wybranymi przetargami zrealizowanymi w latach 2009 – 2010, jak również przebieg realizacji tych umów – mówi "Rz" Jacek Dobrzański, rzecznik CBA.

Oprócz tego Biuro prześwietli także m.in. umowy-zlecenia zawierane przez Główny Urząd Statystyczny z etatowymi pracownikami.

Do przeprowadzenia kontroli w urzędzie CBA oddelegowało trzech funkcjonariuszy, którzy od wczoraj przeglądają dokumenty. Kontrola ma potrwać do 17 maja.

GUS nie chce komentować działań Biura.

Z nieoficjalnych informacji "Rz" wynika, że CBA już od wielu miesięcy przyglądało się funkcjonowaniu urzędu.

Reklama
Reklama

– Regularnie wpływały do nas informacje oraz materiały wskazujące na nieprawidłowości w urzędzie, w tym sugerujące, że niektóre przetargi są ustawiane – mówi jeden z funkcjonariuszy CBA znający sprawę. Dodaje, że działania Biura były podejmowane jeszcze przed otrzymaniem od Julii Pitery, minister w Kancelarii Premiera ds. walki z korupcją, pisma w sprawie nieprawidłowości w urzędzie.

– Ono tylko potwierdziło nasze podejrzenia – podkreśla nasz rozmówca z Biura.

Pitera pod koniec 2010 r. informowała CBA o miażdżącym wyniku kontroli Kancelarii Premiera w GUS. "Rzeczpospolita" jako pierwsza ujawniła jej szczegóły trzy tygodnie temu.

Kontrolerzy wykazali, że w urzędzie dochodziło do licznych nieprawidłowości. Etatowi pracownicy GUS byli podwójnie opłacani. Tylko w ciągu trzech miesięcy 2010 r. urząd podpisał umowy-zlecenia za prace przy spisie rolnym i przygotowaniu do narodowego spisu powszechnego (zacznie się 1 kwietnia) z 357 pracownikami na kwotę ponad 3,5 mln zł. Z tego 67 osób dostało w sumie dodatkowo ponad 2,3 mln zł.

Z kolei 131 tys. zł na umowie-zleceniu za nadzór nad przygotowaniem spisów zarobił Janusz Dygaszewicz, dyrektor Departamentu Programowania i Koordynacji Badań GUS oraz szef Centralnego Biura Spisowego.

60 tys. zł dodatkowo otrzymał też za informowanie o spisie Wiesław Łagodziński, rzecznik prasowy urzędu. Niektórzy pracownicy dostawali także specjalny dodatek spisowy: od 1,6 do 12 tys. zł.

Reklama
Reklama

Wyniki tej kontroli doprowadziły do odwołania z funkcji prezesa urzędu Józefa Oleńskiego. Premier Donald Tusk zdymisjonował go 14 lutego. Obowiązki szefa urzędu przejął wiceprezes Janusz Witkowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama