Reklama

Albo lekarz przyzna się sam albo odpowie za błąd medyczny

Środowisko oczekuje, że system no-fault będzie wyłączał odpowiedzialność karną osób wykonujących zawód medyczny.
Albo lekarz przyzna się sam albo odpowie za błąd medyczny

Foto: Adobe Stock

„Namiastka systemu no-fault" zaprezentowana przez resort zdrowia w projekcie ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta nie satysfakcjonowała medyków. Uznali, że brakuje w nim wyłączenia odpowiedzialności karnej za nieumyślny błąd medyczny. Oczekiwaną przez biały personel propozycję zmian przedstawił podczas Kongresu Prawa Medycznego rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

„Nie podlega karze za przestępstwo nieumyślne określone w art. 155, art. 156 § 2, art. 157 § 3, art. 157a lub art. 160 § 3 ustawy – Kodeks karny osoba wykonująca zawód medyczny w rozumieniu przepisów ustawy o działalności leczniczej, która zgłosiła zdarzenie niepożądane w ramach systemu zgłaszania zdarzeń, o którym mowa w art. 20 ust. 1, jeżeli zgłoszenie zdarzenia niepożądanego nastąpiło, zanim organ powołany do ścigania przestępstw dowiedział się o przestępstwie, chyba że sprawca w czasie popełnienia przestępstwa był w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo gdy spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach" – brzmi proponowany przepis.

Czytaj więcej

Lekarski pomysł na odpowiedzialność za błędy medyczne

– Regulacja ma wyłączać wprost stosowanie podstawowych przepisów prawa karnego, które mogą znaleźć zastosowanie do lekarza, m.in. przepisów typizujących nieumyślne przestępstwa pozbawienia życia, spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub narażenia życia lub zdrowia pacjenta na zagrożenie – tłumaczy Oskar Luty, adwokat, partner w kancelarii Fairfield. – Warunkiem skorzystania z dobrodziejstwa braku odpowiedzialności karnej będzie samodzielne zgłoszenie przez osobę wykonującą zawód medyczny błędu, ale tylko gdy zgłoszenie wpłynie, zanim organ ścigania dowie się o przestępstwie, np. od pacjenta.

Systemy no-fault są obecne w prawodawstwie wielu państw. W ograniczonym zakresie również w Polsce, np. w prawie o ruchu drogowym, bo sprawca wypadku, który spowodował uszczerbek na zdrowiu poniżej siedmiu dni, nie odpowiada karnie, lecz jedynie cywilnie i za wykroczenie.

Reklama
Reklama

– System no-fault jest też przedmiotem kompleksowej regulacji unijnego prawa lotniczego – dodaje Oskar Luty. –Chodzi o to, by piloci czy kontrolerzy nie bali się ujawniać nieprawidłowości, bo dzięki temu, kosztem ich odpowiedzialności karnej, latanie jest bezpieczniejsze.

System dla lekarzy ma nie wyłączać odpowiedzialności zawodowej, pracowniczej ani cywilnej medyka. Ta zostaje.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama