Wiele nieprawidłowości wykrył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w umowach o dostawę wody i odbiór śmieci. W ostatnich tygodniach nakazał usunięcie z nich zabronionych klauzul kilku przedsiębiorstwom komunalnym i gminom.
Najczęściej stosują niedozwolone zapisy dotyczące rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, np. przy spóźnianiu się z zapłatą (taką klauzulę UOKiK kazał usunąć z umów m. in. Miejskiemu Zakładowi Usługowemu w Skawinie). Tymczasem powinny dać klientowi dodatkowy termin na uregulowanie należności.
Sytuacje losowe
Klauzulę przewidującą, że „zleceniobiorcy przysługuje prawo rozwiązania umowy bez wypowiedzenia w przypadku, kiedy zleceniodawca spóźnia się z zapłatą za usługi", uznał już w 2010 roku za niedozwoloną Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
– Sąd wskazał wówczas, że wprowadzając taki zapis, zleceniobiorca nie brał w ogóle pod uwagę sytuacji losowych, jakie mogą spotkać każdego człowieka, i nie rozróżniając powodów zwłoki, przewidział natomiast najsurowszą z możliwych sankcji, czyli rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia – zwraca uwagę rzecznik prasowy UOKiK Małgorzata Cieloch.
W Gminie Klimontów przewidziano taką sankcję – rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia – nie tylko gdy druga strona umowy zalega z opłatami, ale i za brak dbałości o pojemniki, w których przechowywane są śmieci. Takie umowy nie mogą być rozwiązywane bez ostrzeżenia.
Urząd wziął także pod lupę umowy dotyczące dostarczania wody. Delegatura UOKiK w Łodzi wytknęła Przedsiębiorstwu Komunalnemu Gminy Konstantynów Łódzki umieszczenie w umowie zastrzeżenia, że jeśli dostarczy złej jakości wodę (lub o niewłaściwym ciśnieniu), to odbiorca będzie się mógł domagać obniżenia należności o 10 proc. Tymczasem takie obniżenie powinno być adekwatne do pogorszenia jakości.
– Zmienimy te zapisy według wytycznych UOKiK – zapowiada Sławomir Turkowski, dyrektor ds. technicznych tego przedsiębiorstwa. Podkreśla też, że do jego firmy nie wpływają reklamacje dotyczące jakości wody.
Przyłącze a wcinka
Zdarza się, że budując przyłącze, spółka komunalna chce obciążyć konsumenta zbyt wysokimi kosztami. Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków koszty budowy przyłącza do sieci ponosi właściciel nieruchomości, ale – jak wskazała poznańska delegatura UOKiK – nie obejmuje to kosztów tzw. wcinki (włączenia do sieci). Sieć wodociągowa znajduje się zazwyczaj poza nieruchomością odbiorcy i nie można go zmuszać do inwestycji w cudzy majątek.
– Dostosowaliśmy się do decyzji UOKiK i zmieniliśmy umowy przyłączeniowe – mówi Jolanta Kozłowska z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Tomyślu. Zwraca uwagę, że przepisy o przyłączach są niejasne i mogą budzić wątpliwości interpretacyjne.
W rejestrze klauzul niedozwolonych (można go znaleźć na stronie www.uokik.gov.pl) znajdują się zapisy, które Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone.
Zakazane jest m.in. wpisanie w umowie z konsumentem:
- „Zmiana cen za wywóz odpadów komunalnych nie wymaga formy aneksu do umowy".
- „Zleceniobiorcy przysługuje prawo rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, w przypadku kiedy zleceniodawca spóźnia się z zapłatą za usługi".
- „Umowa ulega automatycznemu rozwiązaniu, jeśli Zleceniodawca nie będzie terminowo regulował należności względem zleceniobiorcy wynikających z załącznika (...)".
- „Spory powinny być w miarę możliwości rozstrzygane polubownie. W przypadku rozstrzygnięć sądowych – w sądzie właściwym dla siedziby Zleceniobiorcy".