Przepis ustawy o finansach publicznych stanowiący, że informacją publiczną nie są dokumenty wytworzone w trakcie audytu wewnętrznego, jest niezgodny z konstytucją. Tak w czwartek 9 kwietnia uznał Trybunał Konstytucyjny.
Interwencja RPO
Trybunał rozpatrywał wniosek rzecznika praw obywatelskich, według którego na podstawie zakwestionowanego art. 284 ust. 2 ustawy samorządy oraz inne jednostki sektora finansów publicznych odmawiały udostępnienia np. sprawozdania z przeprowadzonego audytu wewnętrznego. Zgodnie z nim informacją publiczną jest tylko plan audytu i sprawozdanie z jego wykonania.
– To w sprawozdaniu z wykonania audytu wewnętrznego jest zawarte „samo mięso" – przekonywał na rozprawie Mirosław Wróblewski z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. – Ograniczenie dostępu do informacji publicznej jedynie do sprawozdań z realizacji planu powoduje, że zainteresowany otrzymuje okrojoną informację m.in. o stanie finansów audytowanej jednostki.
Mirosław Wróblewski podkreślał, że art. 284 ust. 2 ufp stoi w sprzeczności nie tylko z konstytucją, ale też z naczelną zasadą ustawy o finansach publicznych, że gospodarka środkami publicznymi jest jawna.
Stanowisko RPO poparł prokurator generalny, a także minister finansów.
Za uznaniem konstytucyjności art. 284 ust. 2 ufp opowiadał się tylko Sejm.
– Dokumenty wytworzone podczas audytu wewnętrznego mają charakter wewnętrzny, dlatego dostęp do nich powinien pozostać ograniczony – przekonywał poseł Borys Budka.
Zadecyduje wójt
Trybunał przychylił się jednak do argumentów RPO i PG.
– Art. 284 ust. 2 ufp stanowi niedopuszczalne ograniczenie dostępu do informacji publicznej – uzasadniał Stanisław Biernat, sędzia sprawozdawca.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie dokumenty z audytu wewnętrznego trzeba będzie udostępniać. A o tym, które mają charakter wewnętrzny, a które urzędowy, rozstrzygać ma organ (wójt) i sądy administracyjne.
Zdanie odrębne do orzeczenia zgłosił sędzia Marek Kotlinowski.
– Aby nie zatracić celu audytu, którym jest poprawa funkcjonowania np. gminy, i uniknąć paraliżu sądów sprawami o udostępnienie informacji publicznej, TK powinien dać ustawodawcy czas na stworzenie katalogu dokumentów z audytu wewnętrznego, które należy udostępniać – mówił sędzia Marek Kotlinowski.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora, m.cyrankiewicz@rp.pl
Opinia
Krzysztof Izdebski, ekspert prawny Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska
Cieszy mnie wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Z pewnością spowoduje on, że wzbogaci się wiedza o funkcjonowaniu jednostek publicznych, a zwłaszcza samorządów, w których audyty wewnętrzne są i będą przeprowadzane. Uważam również, że nie jest konieczne, aby ustawodawca w ten czy inny sposób wskazywał w ustawie o finansach publicznych, które z dokumentów wytworzonych podczas audytu wewnętrznego należy udostępniać, a których nie. Wystarczające są regulacje konstytucyjne doprecyzowane ustawą o dostępie do informacji publicznej, która wskazuje także przesłanki ograniczenia dostępu do takiej informacji.