Szef służby cywilnej Sławomir Brodziński zamierza wprowadzić ruchomy czas pracy. Przygotował nowelizację ustawy o służbie cywilnej. Przewiduje ona możliwość wydłużania okresów rozliczeniowych czasu pracy nawet do 12 miesięcy. Członkowie urzędniczego korpusu będą mogli także, gdy zajdzie taka potrzeba, rozpoczynać pracę później i później z niej wychodzić.
– Długość teraz obowiązujących okresów rozliczeniowych jest niewystarczająca – podkreśla Brodziński.
Nadgodzin jest z roku na rok więcej. Tylko w zeszłym roku przepracowano ponad 961,2 tys., ale tylko 69 proc. zostało rozliczonych w poszczególnych okresach rozliczeniowych.
Dyrektorzy zdążą rozliczyć nadgodziny
– Jako jedną z najczęściej występujących przyczyn nierozliczenia godzin nadliczbowych podaje się ich wystąpienie pod koniec okresu rozliczeniowego. Wydłużenie okresów rozliczeniowych będzie również przydatne, gdy spiętrzą się obowiązki służbowe w danym okresie rozliczeniowym, na przykład w administracji skarbowej w okresie składania zeznań podatkowych – zauważa Brodziński.
Wedle aktualnych przepisów czas pracy członków korpusu służby cywilnej nie może przekraczać ośmiu godzin na dobę i średnio 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym nie dłuższym niż osiem tygodni. W przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy i jej organizacją możliwe jest przedłużenie czasu pracy do 12 godzin na dobę. W rozkładach tych czas pracy nie może jednak przekraczać średnio 40 godzin na tydzień w maksymalnie 12-tygodniowym okresie rozliczeniowym.
Nawet po 12 godzin
– Konsekwencją nowelizacji ma być przesunięcie daty udzielenia wolnego – komentuje Katarzyna Sarek, radca prawny z kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.
Zgodnie z projektem pracodawca może zaplanować dniówki trwające do 12 godzin, sześć dni w tygodniu nawet przez pół roku. Nowelizacja nie zawiera także wyłączeń dla ciężarnych. Oznacza to, że kobieta w ciąży też będzie mogła pracować przez 12 godzin sześć dni w tygodniu.
– Dla członków korpusu służby cywilnej to niekorzystne rozwiązania. Jesteśmy im więc przeciwni. Takie regulacje mogą się nadawać do produkcji, ale nie do administracji. Nie oznaczają nic innego jak planowanie w niej nadgodzin – mówi Zbigniew Bartoń, przewodniczący NSZZ „Solidarność" Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej.
Takie same zmiany dla pracowników przewiduje projekt nowelizacji kodeksu pracy, którym zajmują się teraz posłowie. Ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia.
Służbę cywilną niekorzystne przepisy obejmą później. Nowelizacja ustawy czeka bowiem dopiero na rozpatrzenie przez Komitet Stały Rady Ministrów. Do konsultacji społecznych trafi w najbliższych tygodniach.
etap legislacyjny: Komitet Stały Rady Ministrów