Reklama

Księgowa wrocławskiego sądu okradała sędziów, fiskus odda?

Fiskus zarobił kosztem budżetu wrocławskiego Sądu Okręgowego na tym, że ów sąd był okradany przez byłą księgową sądu - donosi Gazeta Wrocławska. Fałszując listy płac przez kilka lat, kobieta wyprowadziła z sądowej kasy ponad 2 miliony złotych.

Aktualizacja: 30.08.2018 15:14 Publikacja: 30.08.2018 13:49

Księgowa wrocławskiego sądu okradała sędziów, fiskus odda?

Foto: 123RF

dgk

Śledztwo w sprawie procederu uprawianego przez 44-letnią Iwonę J. toczy się już prawie dwa lata. Kobieta odpowiadała w sądzie za przygotowanie list płac. Prokuratura ustaliła, że wpisywała do nich nieprawdziwe dane dotyczące wynagrodzeń sędziów i uposażeń pracowników sądu. Dane te dotyczyły nie tylko tytułów wypłat, czy kwot pieniężnych, ale również numeru rachunku bankowego, na który środki miały zostać przez sąd przelane. Były to numery kont należących do Iwony J.

Czytaj: Zarzuty dla księgowej sądu za wyłudzenie ponad miliona złotych

- Od tych pensji – tak jak to się dzieje w każdym zakładzie pracy od każdego wynagrodzenia – płacone były podatki oraz składki na ZUS czy ubezpieczenie zdrowotne. Fiskus zarobił więc kosztem budżetu wrocławskiego Sądu Okręgowego na tym, że ów sąd był okradany - donosi Gazeta Wrocławska.

Z informacji uzyskanych przez nią od rzecznika legnickiej Prokuratury Okręgowej Stanisława Bara wynika, że śledczy muszą dokładnie wyliczyć, ile skarb państwa dostał „danin publicznoprawnych" od fikcyjnych pensji z wrocławskiego sądu. Ta kwota musi być wpisana do zarzutów dla podejrzanej urzędniczki. Jeżeli urzędniczka zostanie prawomocnie skazana, to sąd będzie mógł dochodzić utraconych pieniędzy.

Prokuratura ma już wyniki audytu we wrocławskim Sądzie Okręgowym z dokładnymi wyliczeniami wszystkich szkód oraz specjalne oświadczenia od wszystkich pracowników i byłych pracowników sądu. Podawali w nich numery kont bankowych, na które dostawali wynagrodzenia w latach 2009 – 2016.

Reklama
Reklama

Iwona J. została aresztowana w  listopadzie 2016 r. Przyznała się do postawionych jej zarzutów.  Ukradzione pieniądze wydawała m.in. na jedzenie, kosmetyki, podróże. W jej majątku, który zabezpieczyła prokuratura, było pięć nieruchomości, w tym trzy mieszkania i dwa drogie auta: Jeep Grand Cheerokee i Mini Cooper.

Nieruchomości
Sąsiad chce zwrotu pieniędzy za płot? Ważne są dwie kwestie
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama