Profesor przypomniał, że w trybunale toczy się już jedna sprawa przeciwko Polsce, która dotyczy sądów powszechnych.

Przyznał, że nikt poza komisarzami nie wie, jaka jest treść przygotowanej skargi dotyczącej Sądu Najwyższego.

Czytaj także: Jest pozew Komisji Europejskiej przeciwko Polsce

- Możemy się tylko domyślać co ona zawiera - mówił.

Grzeszczak wskazał, że Komisja Europejska zarzuca Polsce m. in. dyskryminację sędziów ze względu na wiek. Unia stwierdza, że niedopuszczalnym jest uzależnianie sądów od władzy.

Profesor wyraził opinię, że jeśli zostanie wszczęta procedura przed trybunałem, sprawa potrwa od szesnastu miesięcy do dwóch lat.

- Jeśli Komisja zawnioskuje, w trakcie trwania postępowania trybunał może nakazać wstrzymania stosowania określonych przepisów - mówił profesor.

Odnosząc się do wysokości nakładanych kar Grzeszczak wskazał na niektóre okoliczności, które mają wpływ na ich wymiar, tj.: jak długo trwało naruszenie, jak bardzo państwo miało świadomość, że narusza prawo, jak bardzo chciało uniknąć wstrzymania przepisów sprzecznych z prawem oraz możliwości majątkowe państwa, co umożliwi wymierzenie odpowiednio dotkliwej kary.