Będzie ich więcej, bo w środę mają się stawić odesłani we wcześniejszy stan spoczynku sędziowie Izby Cywilnej.

Czytaj także:

"Financial Times": Sędziowie wysłani na emeryturę przez PiS wracają do pracy

I prezes SN Małgorzata Gersdorf wystosowała do wszystkich 22 sędziów wezwanie do stawiennictwa, a sama powróciła w pełni do swych obowiązków. Wśród sędziów, którzy już je podjęli, są Józef Iwulski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, oraz Stanisław Zabłocki, prezes Izby Karnej. W tej ostatniej odbyło się już posiedzenie ustalające plan prac. Podobne posiedzenie Izby Cywilnej zapowiedział jej prezes Dariusz Zawistowski, ostatnio zastępujący I prezes.

Nie wiadomo, czy wszyscy z 23 sędziów się zgłoszą. Rzecznik SN Michał Laskowski powiedział, że nikt nikogo nie będzie do tego zmuszał.

Te zmiany to skutek piątkowego tymczasowego postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE, który na wniosek Komisji Europejskiej zawiesił stosowanie przepisów nowej ustawy o SN o przenoszeniu sędziów we wcześniejszy stan spoczynku (po ukończeniu 65 lat) i przywrócił ich do pracy na warunkach sprzed wejścia w życie tej ustawy.

Luksemburg działa

Postanowienie TSUE jest natychmiast wykonalne i formalnie nie ma od niego odwołania. Mogłoby zostać ewentualnie uchylone lub złagodzone, gdyby strona polska przekonała Trybunał w Luksemburgu, że uczyniła realne i odpowiednie ustępstwa w sprawie.

Tymczasem polskie MSZ wydało oświadczenie, że postanowienie TSUE „ma charakter prowizoryczny i zostało wydane bez zapoznania się ze stanowiskiem Polski". Specjaliści od prawa unijnego, choćby prof. Władysław Czapliński z Instytutu Nauk Prawnych PAN, wskazują, że zarówno Bruksela, jak i Luksemburg mają wyrobione, krytyczne, zdanie o reformie SN i nie należy się spodziewać, by werdykt Trybunału był inny niż postanowienie.

Podobny apel o powrót do orzekania wystosował do sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego jego prezes Marek Zirk-Sadowski. Ośmiu sędziów tego sądu przymusowo przesuniętych na wcześniejszy stan spoczynku ma normalnie orzekać.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Gdyby wrócili wszyscy, SN liczyłby 109 sędziów: 72 „starych" i 37 powołanych według nowych zasad. Trafili głównie do nowych izb: Dyscyplinarnej oraz Spraw Publicznych i Kontroli Nadzwyczajnej.

Może być za mało miejsc

Prezesi izb wracają na swe stanowiska pracy, ale może się okazać, że z miejscami (w sensie fizycznym) dla sędziów będzie kłopot. Jak wskazuje Krzysztof Michałowski z SN – wszystkie są zajęte przez nowych sędziów. A trwa nabór dodatkowych 11 sędziów. Od strony prawnej nie ma przeszkód, bo docelowo SN ma liczyć 120 sędziów. Być może tylko limity dla niektórych izb zostałyby przekroczone, ale nie są wykluczone przesunięcia między nimi.

Czytaj też:

Jak nie wykonać decyzji Luksemburga

Prof. Czapliński: sądzenie praworządności Polska już oddała TSUE

Gersdorf wzywa sędziów Sądu Najwyższego do powrotu

Sędziowie SN wracają do orzekania - zadecydował TSUE

PiS-ie, nie idź tą drogą - postanowienie zabezpieczające TSUE komentuje Tomasz Pietryga