Chodzi o bulwersującą sprawę sędziego Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, który w 2019 r. miał dopuścić się brutalnego gwałtu na koleżance z sądu. Wczesnym rankiem mężczyzna stanął pod domem, w którym sędzia mieszkała z mężem i dziećmi. Kobieta otworzyła mu drzwi i wpuściła go do środka, bo – jak stwierdzili śledczy – ich wcześniejsze relacje nie wskazywały na to, że musi się go obawiać. Mężczyzna był pijany.
Czytaj więcej
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zgodziła się w poniedziałek na tymczasowy areszt. Jakub K. zo...
Sędzia skazany na cztery lata więzienia za gwałt na bydgoskiej sędzi
– W krótkim czasie po wpuszczeniu sędziego pokrzywdzona odbyła kilka rozmów telefonicznych, z których przysłuchujący się im Jakub K. wywnioskował, że jest w domu sama. Wtedy zaczął się zachowywać nachalnie i próbował całować sędzię, przeciw czemu ta zdecydowanie zaprotestowała. Następnie rzucił się na nią i przygniótł własnym ciałem, doprowadzając przemocą do obcowania płciowego. W trakcie napaści bił ją po głowie, próbował dusić, a także spowodował u niej obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała trwającym nie dłużej niż 7 dni – w ten sposób wydarzenia relacjonowała prokuratura.
Mężczyzna został zatrzymany, przedstawiono mu zarzuty, a w marcu 2021 r. do sądu trafił akt oskarżenia, w którym zarzucono mu zgwałcenie i naruszenie czynności narządu ciała sędzi. Co istotne, wcześniej w maju 2020 r. ówczesna Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła Jakubowi K. immunitet, zawiesiła go w czynnościach służbowych i obniżyła wynagrodzenie. Nie zgodzono się jednak ostatecznie na tymczasowe aresztowanie i sędzia odpowiadał przed sądem z wolnej stopy.
Wyrok w sprawie karnej zapadł ponad trzy lata później. W grudniu 2023 r. Sąd Okręgowy w Toruniu uznał sędziego winnym gwałtu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonej, za co skazał go na cztery lata więzienia i 50 tys. zł nawiązki.