W piątek minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie Przemysława Radzika z funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Wśród powodów podano m.in. doprowadzenie do wydłużenia postępowań w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, bezpodstawne zawieszanie sędziów, a także podpisanie list poparcia kandydatom do wadliwie ukształtowanej KRS. W komunikacie stwierdzono, że „sędzia Radzik jest sędzią pozbawionym przymiotów sędziowskiej niezależności i bezstronności w świetle tzw. testu niezależności, opartego na wyrokach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (...)”.
I Prezes Sądu Najwyższego o zagrożeniach płynących z praktykowania niebezpiecznej ideologii „demokracji walczącej"
Krytycznie decyzję szefa Ministerstwa Sprawiedliwości oceniła I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, która w opublikowanym stanowisku stwierdziła, że „wymienione w komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości okoliczności, które rzekomo miałyby uzasadniać działania Adama Bodnara, nie mogą stanowić przesłanki przerwania kadencji Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych".
W jej opinii, „Minister Sprawiedliwości swymi decyzjami z 4 kwietnia kolejny raz potwierdził zagrożenia płynące z praktykowania niebezpiecznej ideologii określanej mianem »demokracji walczącej«".
Dalej wskazała, iż decyzja „zmierzająca do bezprawnego przerwania kadencji zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych nie usiłuje nawet udawać istnienia podstaw prawnych dla podjętych działań. Świadomie przewidziana przez ustawodawcę kadencyjność rzeczników dyscyplinarnych, stanowiąca gwarancję niezależności tego organu i niezawisłości sędziów, którzy funkcję tę pełnią, została przewrotnie przedstawiona jako rzekoma luka prawna, polegająca na niemożności ich odwołania. To pokrętne rozumowanie przywołano po to, by Minister Sprawiedliwości mógł samowolnie i poza wszelkim trybem, wykreować normę, której nie ma – i nie powinno być – w systemie normatywnym demokratycznego państwa prawnego”.
Czytaj więcej
W piątek minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie Przemysława Radzika z funkcji zastępcy rzecznika dyscy...
Małgorzata Manowska o zarzutach dla sędziów z KRS: rząd dopuszcza się gwałtu podstawowych zasad ustrojowych
W swoim stanowisku I Prezes SN krytycznie odniosła się również do postawienia zarzutów dyscyplinarnych sędziom-członkom Krajowej Rady Sądownictwa w okresie od stycznia 2018 do marca 2025 roku.
Jak napisała Manowska, w ramach „postępów demokracji walczącej" doczekaliśmy czasu, gdy Minister Sprawiedliwości szykanuje członków konstytucyjnego organu stojącego na straży niezależności władzy sądowniczej za to, że ten realizuje swoje konstytucyjne kompetencje, działając na podstawie obowiązującego prawa.
W swoim stanowisku I Prezes SN wskazała, że „działania, podejmowane prawdopodobnie za aprobatą Premiera, przez Ministra Adama Bodnara wprost nawiązują do niechlubnych praktyk organów PRL w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku”.
Na koniec I Prezes SN stwierdziła, iż „rząd, który zapowiadał »przywrócenie praworządności«, zamiast podjąć konstruktywne, koncyliacyjne działania zmierzające do normalizacji sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, dopuszcza się gwałtu podstawowych zasad ustrojowych, w stopniu, który przez ostatnie 35 lat nie tylko był niespotykany, ale wręcz był niewyobrażalny”.
Czytaj więcej
Rzecznik dyscyplinarny ministra sprawiedliwości, sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie Cezariusz Baćkowski, postanowił przedstawić zarzuty dyscyplin...