Po półrocznej przerwie Senat wrócił do pracy nad projektem zmiany konstytucji, który jest częścią opracowanego przez resort sprawiedliwości planu gruntownych zmian w Trybunale Konstytucyjnym, nazwanego „czteropakiem Bodnara”. Ma on doprowadzić do tzw. resetu kadrowego w Trybunale i wdrożyć nowy sposób wyboru jego sędziów.
Kształt projektu wykuwa się już od niemal roku w senackiej komisji ustawodawczej. W tym czasie do komisji trafiły liczne, nierzadko krytyczne opinie ekspertów i na ich podstawie komisja modyfikuje teraz projekt.
Czytaj więcej
Za nami wysłuchanie publiczne projektu zmiany ustawy zasadniczej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Wnioski: reforma jest potrzebna, ale wymaga p...
Usunięcie obecnych sędziów z Trybunału Konstytucyjnego. „To trzeba wpisać do konstytucji”
W środę senatorowie wrócili do tych przepisów po niemal półrocznej przerwie. Komisja rozważała, czy reset konstytucyjny, czyli normę wygaszającą kadencję urzędujących sędziów TK, należy zawrzeć w konstytucji. Pojawiły się bowiem wątpliwości co do zasadności tego rozwiązania i obawy, że może być ono wykorzystywane oraz nadużywane w przyszłości. - To jest punktowe rozwiązanie. Jeżeli miałoby być powielane, to musiałoby być uchwalone w sposób kwalifikowany, jako zmiana konstytucji. Tym rozwianiem nie otwieramy zatem furtki dla przyszłych rządów. Za to możemy tym skrócić kadencję wszystkim obecnym sędziom – mówił senator Jacek Trela.
Komisja zgodziła się przy tym, żeby reset Trybunału umieścić w art. 241a konstytucji.
Senatorowie dyskutowali też o ewentualnym rozszerzeniu katalogu stanowisk politycznych, których pełnienie wiązałoby się z czteroletnią karencją i brakiem możliwości kandydowania do TK. Eksperci komisji przekonywali, że należałoby wprowadzić ogólne ograniczenie przy wyborze sędziów Trybunału dla „osób pełniących funkcje polityczne”.
Innego zdania jest senator Krzysztof Kwiatkowski, który przekonuje, że należy w tym kontekście wymienić konkretne stanowisk polityczne. - Byłbym bardzo ostrożny z takim ogólnym zapisem „funkcje polityczne”. Wprowadzamy karencję widząc taką potrzebę, ale jednak z precyzyjnie opisanymi funkcjami, które rozumiemy jako funkcje polityczne – twierdził Kwiatkowski.
Czytaj więcej
Uważamy, że całego tego zabiegu można dokonać uchwałą Sejmu, bez potrzeby zmiany konstytucji. To oczywiście bardzo odważna teza, ale ma ona oparcie...
Kto wybierze sędziów Trybunału? Nie tylko Sejm, senatorowie też chcą mieć głos
Członkowie komisji senackiej są też zgodni co do uregulowania wieku kandydatów na sędziów TK. Uzgodnili, że w ustawie zasadniczej powinna znaleźć się dolna granica wieku, bez zapisywania jednak górnego limitu. - Chcemy budować TK od nowa, jako bardzo wartościową instytucję w Polsce, która będzie miała autorytet. Ograniczenie wieku w przypadku TK jest niepotrzebne, a nawet byłoby w pewnym sensie szkodliwe – mówił senator Jacek Trela.
Komisja chce też, aby w konstytucji znalazł się zapis umożliwiający Senatowi samodzielny wybór przez trzech sędziów TK bezwzględną większością głosów, przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Reszta sędziów miałaby być wybierana przez Sejm. Rozwiązanie to odebrałoby, tym samym, część kompetencji Sejmowi. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszystkich 15 sędziów TK wybiera właśnie izba niższa parlamentu. Co więcej, według propozycji komisji senackiej, sędziowie TK mieliby składać ślubowanie przed Izbą, która ich wybrała, a nie, jak jest obecnie, przed prezydentem.
Komisja ustaliła w środę kierunki zmian, nie udało jej się jednak przegłosować żadnych propozycji. Ma to nastąpić na kolejnym posiedzeniu. Ostateczną decyzję o kształcie projektu podejmie jednak cała izba wyższa.
Czytaj więcej
Idea „uciekania od schematów” prawniczych nie jest nowa. Już Robespierre wyjaśniał: trzeba stosować nadzwyczajne środki, aby wygrać wojnę wolności...
W obecnie rozważanej formie proponowane w nowelizacji konstytucji założenia prowadzą do zasadniczej zmiany kształtu TK. Zakładają m.in. wygaszenie trwającej kadencji sędziów, wprowadzenie przy wyborze sędziego czteroletniej karencji dla osób, które pełniły określone funkcje polityczne jak poseł, senator czy członek rządu. Projekt przewiduje też stworzenie podstaw dla szerszego stosowania przez sądy rozproszonej kontroli konstytucyjności.
To nie jedyna próba reformy Trybunału. We wrześniu Sejm uchwalił dwie ustawy, które miały uzdrowić sąd konstytucyjny. Prezydent Andrzej Duda nie podpisał jednak tych przepisów i skierował je do TK, gdzie leżą do dziś. W konsekwencji wejście w życie ewentualnej zmiany konstytucji w tym zakresie wydaje się mocno wątpliwe. Przynajmniej przy obowiązującym układzie sił w Sejmie i obecnym gospodarzu Pałacu Prezydenckiego.
Czytaj więcej
W poniedziałek Trybunał Konstytucyjny miał wydać wyrok w sprawie nowej ustawy o TK oraz przepisów ją wprowadzających, które zaskarżył prezydent And...