Prokuratura prowadzi dwa postępowania sprawdzające w sprawach prezes Manowskiej. To jednak nie wszystko, prezes usłyszała bowiem też zarzuty dyscyplinarne. Rzecznik dyscyplinarny SN prowadzi wobec niej postępowanie. Czy prezes Manowska ma się czym martwić?
Aleksander Stępkowski: Myślę, że to co martwi I prezes, to destrukcja praworządności, jaką obserwujemy w Polsce po 13 grudnia ub.r. Okazuje się, że wyznacznikiem praworządności nie jest już konstytucja i ustawy, ale wola kilku polityków szukających podstawy prawnej swych działań, poparta środkami przymusu i osłoną „zaprzyjaźnionych mediów”. Wówczas można dowolnie łamać prawo.