Polski biegły sądowy ma szansę trafić do unijnej wyszukiwarki

Są śledztwa, w których polskie prokuratury i sądy korzystają z zagranicznych ekspertów. Warto więc zadbać też o unijny status dla rodzimych biegłych sądowych.

Publikacja: 05.03.2024 02:01

Polski biegły sądowy ma szansę trafić do unijnej wyszukiwarki

Foto: Fotorzepa

Reformę przepisów o biegłych sądowych od lat zapowiada Ministerstwo Sprawiedliwości. Najnowszy termin na jej przyjęcie to koniec 2024 r. Przy tworzeniu zmian resort może skorzystać z projektu FINDEX III, opracowanego przez Fundację Europejskiego Centrum Inicjatyw w Naukach Sądowych. Jego celem jest zebranie list biegłych w jeden krajowy rejestr. Przygotowano też narzędzie do wyszukiwania biegłych w UE.

Szybki dostęp do biegłego sądowego

Biegli sądowi odgrywają coraz istotniejszą rolę w systemach sądownictwa cywilnego i karnego krajów europejskich, ale na poziomie UE nie ma ich wspólnej i jednolitej definicji. Sądy bardzo często opierają się na opiniach biegłych – występują niemal w co drugiej sprawie – więc dla sprawiedliwego i skutecznego wymiaru sprawiedliwości najważniejsze jest, aby spełniali podstawowe wymagania: niezawisłość, bezstronność i uczciwość, a także wysokie standardy zawodowe i kompetencje.

Istotne jest też zapewnienie sądom i stronom możliwości wyboru biegłego, który będzie w stanie szybko i sprawnie odpowiedzieć na pytania postawione w danej sprawie.

Czytaj więcej

Ekspert tylko certyfikowany

W rezultacie wspomnianego projektu międzynarodowe konsorcjum 68 partnerów z 13 państw członkowskich UE zdefiniowało kryteria kwalifikujące biegłego sądowego, wymagania, jakie powinny spełniać organy odpowiedzialne za prowadzenie rejestrów/list biegłych oraz kryteria wpisywania i utrzymywania biegłych w tych rejestrach/na listach.

Opracowano także demonstracyjne narzędzie informatyczne do wyszukiwania biegłych sądowych w UE. Stworzono je na podstawie danych z sześciu krajów pilotażowych (w tym Polski). Prototyp narzędzia do wyszukiwania online na terenie UE jest już gotowy do testowania (także w polskiej wersji językowej). Polski partner w projekcie, Fundacja Europejskie Centrum Inicjatyw w Naukach Sądowych, liczy, że Adam Bodnar, minister sprawiedliwości, który jako rzecznik upominał się o biegłych sądowych, wykorzystując m.in. raporty Fundacji ForensicWatch, teraz zechce wykorzystać także wyniki tego projektu.

O tym, że instytucja biegłych wymaga zmian i nowych kompleksowych uregulowań, świadczyć mogą opinie prawników.

– Dla mnie jako praktyka to olbrzymi problem – przyznaje prof. Zbigniew Ćwiąkalski, adwokat. I wymienia dwa powody.

Po pierwsze – nie ma ustawy o biegłych, a to powoduje, że biegłym może zostać każdy, kto wykaże w jakikolwiek sposób, że ma niezbędną wiedzę. Wystarczy, żeby zgłosił się do prezesa Sądu Okręgowego i przedstawił dyplom ukończenia kursów lub studiów albo potwierdzenia pracy na odpowiednim stanowisku, np. głównego księgowego, i w takiej sytuacji prezes – pod warunkiem że aspirujący nie jest karany – wpisuje go na listę biegłych. Musi jeszcze tylko złożyć przysięgę. Zyskuje specjalny status, mimo że nikt go nie egzaminuje, nikt nie wymaga od niego sprawdzenia wiedzy.

Czytaj więcej

NSA: nieodpowiedni język biegłego może go zdyskwalifikować

Problematyczne jest jednak także korzystanie z opinii biegłych.

– Prokuratury i sądy starają się angażować do spraw biegłych możliwie tanich, którzy przygotują szybko opinie – mówi prof. Ćwiąkalski. I dodaje, że potem w sądzie zależy, czy klient jest bogaty, czy biedny. Jeśli nie ma środków, to nie stać go na tzw. prywatną opinię rzeczoznawcy, jeżeli jest bogaty, to zafunduje taką opinię, która zazwyczaj roznosi w pył, szczególnie w sprawach gospodarczych, opinię biegłego prokuratury. W konsekwencji sąd zazwyczaj powołuje nowego biegłego, co oznacza krok do przodu, ale to niestety wydłuża postępowanie.

Zdaniem pytanych przez „Rzeczpospolitą” prawników-praktyków to nawet nie szybkość wydawania opinii, tylko ich jakość jest największą bolączką.

Nadzieja w MS

Problem od lat zna Ministerstwo Sprawiedliwości. Kilka gotowych projektów skończyło w szufladzie.

– Jesteśmy w trakcie przygotowywania przepisów – mówi Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości. Informuje, że nowa ustawa ma objąć kompleksowo całą problematykę biegłych: funkcjonowanie, status oraz zasady wynagradzania.

– Powołaliśmy specjalny zespół pod kierownictwem prof. Tadeusza Tomaszewskiego, który pracuje nad przygotowaniem projektu – dodaje. Zapewnia, że jeszcze w tym roku ministerstwo przekaże projekt do dalszych prac.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Paweł Rybicki, prezes Fundacji Europejskiego Centrum Inicjatyw w Naukach Sądowych

Ze względu na zapowiadaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości reformę Polska może bezpośrednio skorzystać z wyników projektu, zarówno przy projektowaniu zmian prawnych, jak i w pracach na rzecz integracji prowadzonych lokalnie list biegłych sądowych w jeden krajowy rejestr. Komisja Europejska bada możliwości finansowania projektu FINDEX III polegającego na praktycznym wdrożeniu jego założeń w pierwszych krajach członkowskich. Byłoby więc korzystne, aby Ministerstwo Sprawiedliwości włączyło się w jego realizację. Założenia projektu oparto na trzech głównych filarach: określeniu kryteriów rejestracji biegłych, a także procedury rejestracji, określeniu sposobu konwergencji nazewnictwa specjalności biegłych oraz wskazaniu wymagań dla narzędzia informatycznego do wyszukiwania biegłych sądowych na terenie Unii Europejskiej i przygotowania prototypu takiego narzędzia.

Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego