Kolejny list sędziów nieuznających prezesury Julii Przyłębskiej publikuje sędzia Krystyna Pawłowicz, która otrzymała go do wiadomości. Jak twierdzi - zamiast życzeń świątecznych. Nazwała pismo kolejnym aktem uzurpacji "5-ciu zbuntowanych kolegów-sędziów TK, nie szanujących decyzji większości".
Autorzy pisma przypominają, że kierowanie pracami pełnego składu, w tym wyznaczanie narad, jak również wskazanie sędziego sprawozdawcy, należy do kompetencji Prezesa TK.
Czytaj więcej
Ponawiamy wniosek aby dopełniła pani ustawowego obowiązku zwołania zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego ws. przedstawienia kandy...
"Jako sędzia kierujący pracami Trybunału, nie może Pani zastępować w tym zakresie Prezesa TK. W tej sytuacji wszelkie działania podejmowane przez Panią, a z mocy ustawy przypisane Prezesowi TK, są nieskuteczne i łamią obowiązujące prawo" - czytamy w liście.
"Jednocześnie pragniemy zapewnić, że rozumiemy interes Państwa Polskiego związany z niezwłocznym zajęciem się tą sprawą i dlatego już teraz przygotowujemy się do orzekania w sprawie Kp 1/23" - piszą autorzy pisma.
Przypominają, że TK jest strażnikiem wartości i zasada konstytucyjnych. "To Konstytucja, a nie interesy polityczne, wyznacza mu ramy postępowania i orzekania" - przypominają buntownicy.
Po raz kolejny wzywają Julię Przyłębską do zwołania zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego ws. przedstawienia kandydatów na nowego prezesa TK.
Podpisy pod pismem są nieczytelne, ale można zidentyfikować podpisy Wojciecha Sycha, Jakuba Steliny, Andrzeja Zielonackiego oraz wiceprezesa TK Mariusza Muszyńskiego i Zbigniewa Jędrzejewskiego. Brakuje natomiast podpisu Bogdana Święczkowskiego - szóstego z sędziów uznających, że kadencja Julii Przyłębskiej w fotelu prezesa TK zakończyła się w grudniu 2022 r.
Przypomnijmy, że wniosek prezydenta Andrzeja Dudy ws. zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, kt czeka na rozpoznanie zostanie szybko rozpoznany. Wymagany do tego jest pełny skład TK, czyli co najmniej 11 z 15 członków Trybunału. Bez sześciu sędziów to niemożliwe.