"Jako Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie przepraszam uczestników postępowań prowadzonych w III Wydziale Rodzinnym i Nieletnich za zaistniałe w lutym 2023 roku nieusprawiedliwione opóźnienia w rozpoznaniu ich spraw poprzez odwołanie rozpraw i posiedzeń. Przyczyną opóźnień jest samowolne, całkowite zaprzestanie wykonywania czynności służbowych, w tym orzeczniczych, przez jednego z sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie. Zachowanie to ze wszech miar naganne i krzywdzące uczestników postępowań, naruszające ich prawo do sądu, może być kwalifikowane jako faktyczne porzucenie pracy. Jest to sytuacja, która zdarzyła się pierwszy raz w historii Sądu Rejonowego w Olsztynie. Konsekwencje tego rodzaju zachowania nie zostały też wprost przewidziane w pragmatyce służbowej regulującej zasady wykonywania funkcji orzeczniczych przez sędziów. "- czytamy w opublikowanym na stronach Sądu Rejonowego w Olsztynie oświadczeniu prezesa Nawackiego.
Czytaj więcej
Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w precedensowym orzeczeniu nakazał przywrócić sędziego Pawła Juszczyszyna z Olsztyna do pracy w macierzystym wydziale cyw...
Nawacki informuje też, że "czynności służbowe za wymienionego sędziego na zasadzie zastępstw" wykonują inni sędziowie Wydziału III Rodzinnego i Nieletnich, ponieważ istnieje "bezpośrednie zagrożenie życia, zdrowia i wolności
uczestników postępowań w sprawach tzw. pilnych (np. wyrażenie zgody na
zabieg operacyjny). Dodaje zarazem, że powoduje to wzrost poziomu obciążenia pracą innych sędziów.
"Jednocześnie zastrzegam, iż w przypadku spowodowania przez sędziego dodatkowych kosztów dla Skarbu Państwa z powodu opóźnień w rozpoznaniu spraw, podniesione zostaną wobec sędziego roszczenia regresowe." - zapowiedział Nawacki w oświadczeniu.
Jak poinformował Polską Agencję Prasową, jego oświadczenie dotyczyło sędziego Pawła Juszczyszyna.
W rozmowie z tvn24.pl sędzia Juszczyszyn powiedział, że w oświadczeniu jest "szereg nieprawd i manipulacji".
- 11 stycznia sąd pracy w Bydgoszczy wydał zabezpieczenie, w którym nakazał mój powrót do orzekania w Wydziale Cywilnym. Z chwilą wydania tego postanowienia ja już czynności w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich, w tym czynności orzeczniczych, nie powinienem wykonywać - tłumaczył sędzia Juszczyszyn. - Jako sędzia Sądu Rejonowego mam umocowanie, żeby orzekać w każdym wydziale Sądu Rejonowego w Olsztynie, ale ja nie powinienem tego robić - dodał.
Wyjaśnił, że chociaż ustrojowo sędzia jest uprawniony do wykonywania czynności w różnych wydziałach sądu, to "tego uprawnienia nie powinno się mylić z powinnością".
Przypomniał też, że 27 stycznia złożył pismo do prezesa Nowackiego o natychmiastowe dopuszczenie go do pełnienia funkcji w Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego w Olsztynie.
- To oświadczenie na stronie sądu sugeruje, że tutaj na skutek moich działań, strony toczących się postępowań przed sądem rodzinnym są poszkodowane, a trzeba stwierdzić, że za ten stan rzeczy odpowiedzialny jest wyłącznie prezes Nawacki - podkreślił sędzia Juszczyszyn. - W oświadczeniu bałamutnie twierdzi się, że w sposób bezpodstawny i bezprawny odmawiam wykonywania orzekania w sprawach rodzinnych, podczas gdy ja wręcz domagam się możliwości dopuszczenia do orzekania w związku z orzeczeniem Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. I tego obowiązku, wynikającego z orzeczenia bydgoskiego sądu, prezes Nawacki nie wykonuje - dodał sędzia.
Paweł Juszczyszyn zapowiedział, że oświadczenie prezesa Nawackiego spotka się ze zdecydowanymi krokami prawnymi z jego strony i ze strony jego pełnomocnika, mecenasa Michała Romanowskiego.
Przypomnijmy, że sędzia Paweł Juszczyszyn nie mógł orzekać przez 839 dni. Został zawieszony 4 lutego 2020 roku. Jako sędzia sądu rejonowego delegowany do Sądu Okręgowego w Olsztynie, rozpatrywał w listopadzie 2019 roku apelację w sprawie cywilnej i uznał za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez nową KRS był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji. W wydanym postanowieniu nakazał Kancelarii Sejmu przedstawienie list poparcia kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. W maju 2022 roku nieistniejąca już Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła decyzję o zawieszeniu sędziego Juszczyszyna.
Sędzia wrócił do sądu, ale decyzją prezesa Nawackiego został przeniesiony ze swojego macierzystego wydziału cywilnego do wydziału do wydziału rodzinnego, a także wysłany przymusowo na zaległy urlop. Ponieważ nie zgodził się z decyzją o przeniesieniu, wystąpił do sądu w Bydgoszczy, który w styczniu 2023 r. nakazał Nawackiemu przywrócenie Juszczyszyna do pracy w wydziale cywilnym. Prezes zignorował orzeczenie