W 2021 roku sędzia - podobnie jak w poprzednich latach - złożył do prezesa swojego sądu wniosek o umożliwienie mu zajęć ze studentami. Dostał odmowę, w której wiceprezes SO w Warszawie, Przemysław Radzik napisał: "Z uwagi na zezwolenie na pociągnięcie SSO Igora Tuleyi do odpowiedzialności karnej i zawieszenie w obowiązkach służbowych prowadzenie przez Pana Sędziego zajęć przyniesie ujmę godności urzędu sędziego."

Czytaj więcej

Kolejny zakaz dla sędziego Tulei. "Nie mam zamiaru go respektować"

Sędzia Igor Tuleya wydał wówczas oświadczenie, w którym stwierdził, iż nie zamierza respektować decyzji wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie, bowiem stosując się do jej treści naraziłby się na odpowiedzialność dyscyplinarną i karną.

- Od 19 listopada 2020 r. nie jestem dopuszczany do pracy, natomiast Pan pełni funkcję wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie od 21 grudnia 2020 r. W okresie od 21 grudnia 2020 r. do 10 września 2021 r. ani Pan ani pańscy koledzy nie widzieli żadnych przeszkód w tym, abym uczył studentów czy aplikantów. Wprost przeciwnie, w 2021 r. Prezesi Sądu Okręgowego w Warszawie nie oponowali, kiedy miałem poprowadzić wykłady dla prawników z Pomorskiej Izby Adwokackiej czy też Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. Dzisiaj Pan stwierdza, że moja aktywność naukowo-dydaktyczna „w sposób niekorzystny może wpływać na dalszą pracę przyszłych absolwentów Szkoły Prawa Procesowego i Akademii Leona Koźmińskiego, którzy już na etapie szkolenia wystawieni są na etycznie nieklarowne zachowania”. Mogę zapewnić, że młodzi prawnicy, z którymi miałem do czynienia, potrafią odróżniać dobro od zła i mają świadomość, że takie wartości jak honor czy uczciwość nie są na sprzedaż - podkreślał Igor Tuleya.

Wówczas Akademia Leona Koźmińskiego zerwała współpracę z sędzią. Poinformowała go, że zastosuje się do decyzji wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie Przemysława Radzika. Po kilku dniach jednak uczelnia się z tej decyzji się wycofała.

Czytaj więcej

Sędzia Igor Tuleya będzie wykładał. Uczelnia przyznaje się do błędu

Orzeczenie sądu pracy jest nieprawomocne, strony mogą się od niego odwołać.