Sędzia SN Wiesław Kozielewicz powiedział „Rzeczpospolitej”, że wyznaczone na najbliższy wtorek i czwartek posiedzenia tymczasowej piątki sędziów oddelegowanych do orzekania w nowej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, która zastąpiła zlikwidowaną Izbę Dyscyplinarną, nie są odwołane. Piątka sędziów będzie nadal orzekać w sprawach, które zostały im już przydzielone.

Trudno też powiedzieć, jak długo to potrwa, gdyż w niektórych jednoosobowo rozstrzyganych sprawach sami sędziowie wyznaczają posiedzenia. Takich spraw jest już w Sądzie Najwyższym ok. 300, ale nie znaczy to, że ci przejściowi sędziowie zaczną wyznaczać terminy we wszystkich przypadkach. Dwóch z tych pięciu przejściowych sędziów prezydent wyznaczył zresztą do stałego składu nowej Izby, a dokładniej na jej pięcioletnią kadencję.

Rozprawy prowadzone przez nowych sędziów mają ruszyć od drugiej połowy października, natomiast wyłanianie prezesa nowej Izby rozpocznie się na początku października. Na 6 października Małgorzata Manowska, I prezes SN, wyznaczyła już termin zgromadzenia sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej do wyboru trzech kandydatów, z których prezydent powoła jej prezesa.

Czytaj więcej

Umiarkowany układ w Izbie SN do spraw dyscyplinarek

I starzy, i nowi

Docelowo tych 11 sędziów, którzy w części będą nadal orzekać w swych macierzystych izbach, a w części w nowej (ale bez żadnego finansowego dodatku) przejmie w pełni sprawy zlikwidowanej Izby Dyscyplinarnej.

Sprawy dyscyplinarne co do zasady rozpatrywane są w składzie dwóch sędziów i ławnika SN, ale wiele z nich rozpatruje jeden sędzia.

Co się tyczy wskazanej przez prezydenta jedenastki, wybierał sędziów z listy liczącej 33 kandydatów, których wylosowano publicznie spośród całego Sądu Najwyższego. Wśród wylosowanych było po równo (17 do 16) starych sędziów i nowych, w tym jeden z byłej krytykowanej Izby Dyscyplinarnej. Do nowej Izby prezydent wyznaczył sześciu sędziów z nowego nadania i pięciu ze starego, ale wśród nich jest trzech, którzy wykazali dużą niezależność, zgłaszając zdania odrębne do uchwały trzech starych Izb SN z 23 stycznia 2020 r., która kwestionowała status orzeczniczy nowych sędziów SN.

Nic się nie zmieni

Sędzia Wiesław Kozielewicz, który przewodniczy przejściowej piątce dyscyplinarnej (ale wszedł też do nowego składu IOZ) wyraża optymizm, że będzie ona w stanie rozpatrywać w miarę sprawnie dyscyplinarki.

Sceptycznie patrzy na te zmiany natomiast prezes Izby Karnej Michał Laskowski: – W mojej ocenie nie rozwiązuje ona problemu odpowiedzialności dyscyplinarnej ani w wymiarze krajowym ani europejskim. Obawiam się, że ciągle będziemy mieli wnioski o wyłączenie sędziów, o przeprowadzenie testu niezależności, skargi do Strasburga. A najlepiej byłoby temat ten wreszcie zamknąć.

Podobne opinie wyraża wielu innych prawników. Twierdzą, że nowa Izba nie będzie uznawana tak, jak nie były uznawane decyzje zlikwidowanej Izby Dyscyplinarnej.

Czytaj więcej

Kim są sędziowie wskazani przez prezydenta do nowej Izby w SN

Czytaj więcej

Zawieszeni przez ministra sędziowie znów będą orzekać