Powstaną sądy regionalne oraz punkty sądowe w gminach. Obywatel dotrze do swojej sprawy dzięki specjalnej aplikacji w smartfonie. To reforma, której założenia ujawniło w poniedziałek Ministerstwo Sprawiedliwości. Ma być szybciej i bliżej ludzi. Projekty trafią do Sejmu jako rządowe. Po przyjęciu przez Radę Ministrów opinię o nich będą mogli wyrazić sędziowie. Ci w poniedziałek przedstawili publicznie własne projekty.

Jeden status

Zamiast trzech szczebli sądownictwa będą dwa: sądy okręgowe (pierwsza instancja) i regionalne (druga instancja) – w sumie 350. Dzięki zmianom organizacyjnym minister chce uwolnić 2 tys. z 3,2 tys. stanowisk funkcyjnych – prezesów, wiceprezesów itd. Te odzyskane 2 tys. osób trafi do orzekania w pełnym wymiarze. To zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości przyspieszy rozpatrywanie spraw i zmniejszy zaległości w orzekaniu.

– Nie zostanie zlikwidowany jednak żaden sąd rejonowy. Wszystkie obecnie działające dostaną status sądu okręgowego – zapewniał w poniedziałek podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Polityczna gra sądami

Dziś mamy 318 sądów rejonowych, 46 sądów okręgowych i 11 sądów apelacyjnych. Liczba jednostek ma pozostać taka sama. Po reformie w Polsce powstanie 79 okręgów sądowych i 20 sądów regionalnych na bazie obecnie funkcjonujących sądów apelacyjnych.

Powstaną także punkty sądowe w gminach. Będą wyposażone w profesjonalny sprzęt do komunikacji internetowej, mają umożliwić mieszkańcom udział w zdalnych rozprawach, uzyskanie informacji o terminach rozpraw i stanie sprawy czy wynikach losowania składu sędziowskiego. Ich powołanie ma się odbywać na podstawie porozumień wójta czy burmistrza z prezesami sądów. Z czasem też obywatele za pomocą specjalnej aplikacji dowiedzą się o stanie swojej sprawy, przekażą bądź odbiorą pisma sądowe i zdalnie wezmą udział w posiedzeniu sądu.

Zmieni się też status sędziego. Wszyscy zyskają jeden: sędziego sądu powszechnego.

– Chcemy w ten sposób wprowadzić zasadę równości wszystkich sędziów sądów powszechnych w Polsce – wyjaśniała Katarzyna Frydrych, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialna za funkcjonowanie sądownictwa. – Dziś status zależy od szczebla, w którym orzekają: sędziów sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych.

Czytaj więcej

Zbigniew Ziobro ogłasza rewolucyjne zmiany w sądach

Po zmianie każdy sędzia stanie się sędzią sądu powszechnego o takim samym statusie – niezależnie od sądu, w którym orzeka – i uprawnionym do orzekania w sądach obu instancji – okręgowym i regionalnym. Ze zrównania statusu wynika m.in., że nowi sędziowie będą powoływani raz na całą służbę. Przeniesienie sędziego do sądu wyższej instancji ma być oparte wyłącznie na kryterium doświadczenia zawodowego.

– Nie jestem przeciwna spłaszczeniu szczebli sądownictwa – mówi „Rzeczpospolitej" sędzia Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości.

Nie podoba jej się jednak nowy pomysł powołania sędziów, ponieważ to niejasne kryteria mogą decydować, jakimi kategoriami spraw będą się zajmowali.

Najmniej zarabiający sędziowie (szeregowi) mają zarabiać więcej. Dziś różnice sięgają nawet 4 tys. zł, a bywa, że i więcej. Po zmianie będą one powiązane ściśle ze stażem pracy. Na pensję złożą się także dodatki.

Inny pogląd

Swoje pomysły na zmiany w Temidzie mają też sędziowie z Iustitii. Według nich w nowej KRS mają być reprezentowani wszyscy sędziowie (SN, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych) wybierani przez sędziów. Przy KRS ma powstać Rada Społeczna jako organ doradczy w sprawach rozpatrywania i oceny kandydatów do pełnienia urzędu na stanowiskach sędziowskich i asesorskich. ID SN ma zostać zlikwidowana; sprawy, które do niej trafiły (wszczęte i niezakończone), ma przejąć Izba Karna oraz Izba Pracy SN.

Stanowiska mają stracić osoby powołane do SN w ostatnich latach przez nową KRS. Iustitia chce także, by oddali pobrane wynagrodzenia. Wszystkie awanse sędziowskie, z wyjątkiem powołań związanych z zakończeniem asesury, stracą moc i będą musiały być ponowione.

Na dwa fronty

Minister Ziobro w ostatnich dniach jest bardzo aktywny. W poniedziałek skierował do TK wniosek dotyczący przepisów, na podstawie których TSUE nałożył na Polskę kary ws. kopalni Turów i Izby Dyscyplinarnej SN. Kilka dni wcześniej wysłał z kolei do TK wniosek o zbadanie przepisów europejskiej konwencji praw człowieka. Chodzi o zapis (art. 6 ust. 1) konwencji, w którym jest mowa o prawie każdego do „sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy przez niezawisły sąd". To odpowiedź na ostatnie orzeczenie ETPC, który podważył status Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych i Krajowej Rady Sądownictwa.