Reklama

Pomimo epidemii koronawirusa Sąd Najwyższy woli papier od e-maili

Konsultacja zamiaru zwolnienia pracownika musi nastąpić z wykorzystaniem papierowego dokumentu, a nie elektronicznej wiadomości – uznał Sąd Najwyższy.
Pomimo epidemii koronawirusa Sąd Najwyższy woli papier od e-maili

Foto: Adobe Stock

Sprawa, którą zajął się ostatnio Sąd Najwyższy, dotyczyła zwolnienia jednego z pracowników przejętej spółki. Nowy pracodawca nie znalazł dla niego miejsca w nowej strukturze, zaproponował więc jednemu ze 100 przejętych pracowników nowe warunki – zmiana stanowiska i miejsca zatrudnienia. Pracownik nie przyjął tych warunków, więc wypowiedzenie zmieniające przekształciło się w ostateczne. Zwolniony odwołał się jednak do sądu pracy z żądaniem przywrócenia poprzednich warunków zatrudnienia.

Jednym z ważnych wątków sprawy rozpatrywanym przez sądy pracy okazała się forma konsultacji ze związkiem zawodowym zamiaru zmiany warunków zatrudnienia tego pracownika. Dział kadr pracodawcy wysłał w tej sprawie e-maila do działającego w firmie związku zawodowego. Okazało się to bardzo kosztownym w skutkach błędem formalnym.

Czytaj także: W sądach coraz bardziej boją się zarazy

Gdy sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, nie pozostawił on wątpliwości, że wysyłka takiego pytania do związku zawodowego nie wchodzi w rachubę. Konsultacja musi zostać przeprowadzona na papierze. SN potwierdził tym konserwatywne podejście do formy dokumentowej, jaka pojawiła się w kodeksie cywilnym w 2016 r.

– Artykuł 38 § 1 kodeksu pracy określa obowiązek, którego wykonanie ma nastąpić na piśmie, co stanowi jednoznaczną normę prawną, której naruszenie obwarowane jest sankcją (art. 45 § 1 k.p.) – stwierdził Zbigniew Korzeniowski, sędzia SN, w uzasadnieniu do tego wyroku.

Reklama
Reklama

SN dodał przy tym, że zmiany w formie czynności prawnych w prawie cywilnym, w tym przyjęcie formy dokumentowej, nie mają wpływu na zawarowany w art. 38 § 1 k.p. wymóg formy pisemnej dla konsultacji zamiaru wypowiedzenia umowy o pracę.

– Zapis komunikacji pocztą elektroniczną może spełniać wymagania dla formy dokumentowej (art. 77[2] k.c.), jest to jednak inna forma niż pisemna (art. 78 k.c.). Prawodawca wyraźnie odróżnia te formy. Z samej definicji forma dokumentowa nie spełnia warunków formy pisemnej – dodał sędzia Korzeniowski.

Zdaniem SN kodeks pracy w art. 38, nakładającym na pracodawcę obowiązek konsultacji zamiaru zwolnienia, nie pozostawia mu tutaj swobody wyboru formy takiej konsultacji i powinna ona nastąpić na papierze z podpisem osoby lub przedstawiciela pracodawcy.

– Jest to jedno z pierwszych orzeczeń SN o wymogu formy pisemnej w prawie pracy, wydanych już w trakcie pandemii Covid-19. Należy zatem przyjąć, że bierze ono pod uwagę istotne zmiany na rynku pracy, w szczególności powszechne wykonywanie wielu czynności w trybie zdalnym – zauważa Michał Lisawa, adwokat kierujący praktyką prawa pracy w Baker McKenzie.

W związku z powyższym wnioski płynące z tego wyroku są istotną wskazówką do oceny wymogu zachowania formy pisemnej przy innych czynnościach w prawie pracy.

– Wydaje się, że nie należy spodziewać się nowych elastycznych interpretacji obecnych przepisów przez sądy. Nawet jeśli pojawią się pojedyncze orzeczenia dopuszczające mniej formalizmu, wciąż pozostanie dużo niepewności u pracodawców – dodaje mec. Lisawa. – Dlatego dostosowanie warunków formalnych i sposobów komunikacji do obecnych czasów wymaga zmiany przepisów. Dobrym pomysłem byłby przegląd wszystkich wymogów pisemności w prawie pracy i sprawdzenie, gdzie mogłyby one zostać zastąpione, np. formą dokumentu elektronicznego.

Reklama
Reklama

Sygnatura akt: III PSKP 2/21

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama