Lipków, to niewielka wieś położona kilka kilometrów na zachód od rogatek Warszawy. Słynie z klasycystycznego, jednonawowego kościoła, obok niego znajduje się XVIII-wieczny murowany dwór barokowy.
Od trzech lat kościół stoi pusty. Na ołtarzu jedynie figura Chrystusa, ze ścian płatami odpada farba. Msze odbywają się w postawionym obok baraku.
Jeszcze dwa lata temu poprzedni proboszcz brał pod uwagę wyburzenie tej jednej ze starszych świątyń na Mazowszu. Ten pomysł spotkał się z ostrą reakcją konserwatora i miłośników zabytków. Szczególnie rozsierdził ich fakt wyburzenia XIX-wiecznej kapliczki.
Ratowanie kościoła
Od półtora roku parafią św. Rocha zarządza nowy ksiądz – Tomasz Sobiecki – który wcześniej pracował w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie.
Udało mu się zatrzymać degradację obiektu i rozpocząć rewitalizację świątyni oraz pobliskiego dworku.
Parafia otrzymała 150 tys. zł dotacji z Ministerstwa Kultury oraz 50 tys. z Urzędu Marszałkowskiego Mazowsza. – Z tych środków wykonana została izolacja i wzmocniono fundamenty kościoła oraz częściowo dworku. Fundamenty wzmocnione są nasypem z ziemi, a teren wokół obiektu skanalizowany – informuje ks. Tomasz Sobiecki.
Prace te były przeprowadzone pod nadzorem konserwatora. – Zostały prawidłowo wykonane i odebrane – potwierdza Agnieszka Żukowska, rzecznik wojewódzkiego mazowieckiego konserwatora zabytków.
To jednak dopiero początek prac, które mają zabytkowi dać nowe życie.
– W kolejnym etapie musimy osuszyć obydwa obiekty, uzupełnić ubytki, wymienić dach. Teraz kościół jest kryty drewnianym gontem. W przyszłości chcielibyśmy położyć na nim miedzianą blachę – zapowiada ksiądz Sobiecki.
Jest na to szansa. Parafia wystąpiła do Ministerstwa Kultury o dodatkowe dotacje przeznaczone na ratowanie zabytków. Ministerstwo Kultury pozytywnie zaopiniowało wniosek na 950 tys. zł. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy te środki zostaną przekazane.
– Jeżeli będą pieniądze, w ciągu dwóch, trzech lat można zakończyć rewitalizację. Jeżeli ich nie będzie, potrwa to wszystko ok. 10 – 15 lat – ocenia proboszcz.
Duch Sienkiewicza
Lipków to miejsce wyjątkowe, bo związane z tradycją sienkiewiczowską.
W 1880 r. właścicielami dóbr lipkowskich był Kazimierz Szetkiewicz, teść Henryka Sienkiewicza. Niewykluczone, że pisarz również bywał w tym miejscu.
Pewne jest, że umiejscowił tu sceny z powieści „Ogniem i mieczem". – Ojciec Szetkiewicza był pierwowzorem Zagłoby – mówi ks. Sobiecki.
W Lipkowie umieścił też pojedynek Bohuna z Wołodyjowskim. A dopiero na początku lat 20. została zburzona karczma, w której Zagłoba z kompanią miał raczyć się miodem i winem. Dlatego ksiądz Tomasz Sobiecki chce stworzyć w dworku izbę pamięci Sienkiewicza.
– Być może w przyszłości udałoby się odtworzyć także karczmę – marzy proboszcz.
W Lipkowie chciałby on wybudować ośrodek kulturalno-religijny duszpasterstwa rodzin, z domem rekolekcyjnym. W tym roku parafia będzie obchodziła jubileusz 60-lecia istnienia.
Historia Kościoła PW. Św. Rocha
Kościół w Lipkowie został ufundowany w 1792 r. przez Jakuba Paschalisa Jakubowicza – Ormianina, który założył tam manufakturę pasów kontuszowych. Powstał według projektu Hilarego Szpilowskiego. Obok kościoła został wybudowany dwór. W 1830 r. parafia przestała istnieć, a kościół popadł w ruinę. Zawalił się jego dach, w czasie II wojny światowej w miejscu tym spotykali się partyzanci ze Zgrupowania „Kampinos" AK. Wśród ukrywających się w ruinach był m.in. kapelan grupy ks. Stefan Wyszyński, później kardynał. Kościół został odbudowany na początku lat 50.