Na honorowym miejscu - w Hali Turbin prezentowana jest słynna brylantowa czaszka Hirsta, sprzedana w 2007 roku za 100 mln dol. Platynowy odlew ludzkiej czaszki artysta pokrył 8601 diamentami, wśród których największy ma 52 karaty. Inspiracją tego dzieła była turkusowa czaszka Azteków, którą artysta zobaczył w British Museum. Tytuł „For the Love of God" nawiązuje natomiast do okrzyku matki artysty, która po jednej z jego wystaw miała zawołać „Na miłość boską, co ty jeszcze wymyślisz!
W Tate Modern zobaczyć można także wiele innych głośnych prac Damiena Hirsta, m.in. gabloty z cyklu „Natural History" z martwymi zwierzętami - krową, owcą, rekinem. Najsilniejsze wrażenie wywiera „The Physical Impossibility of Death in the Mind of Someone Living" (Fizyczna niemożliwość śmierci w umyśle istoty żyjącej, 1991), przedstawiająca rekina ludojada w formalinie (żarłacza tygrysiego o długości ponad 4 metrów). Dzieło to na rynku sztuki osiągnęło 8 mln dol.
Jest też instalacja „In and Out of Love", na którą składają się dwa pokoje wypełnione białymi płótnami. W pierwszym wylęgają się z larw egzotyczne motyle, które tu zaczynają i kończą swoje życie. W drugim do płócien przypięte są martwe motyle, tworzące niepokojące mandale.
Aptekarski pokój „Farmacy" wypełniają z kolei setki kolorowych tabletek. (Podobną instalację artysta sprzedał za 19 mln dol.). Nie brakuje też taśmowo produkowanych obrazów z kolorowych kropek, które Hirst wytwarza z pomocą ponad setki asystentów. One również przynoszą artyście lukratywny zysk.
Damien Hirst studiował w latach 80. w Goldsmiths College w Londynie. Przełomowy w jego karierze był rok 1988, kiedy wspólnie z kolegami zorganizował awangardową wystawę w londyńskich dokach pod tytułem „Freeze". Tak narodził się nurt YBA's (Young British Artists), którym zainteresował się i wsparł marszand sztuki i magnat reklamy Charles Saatchi ( autor kampanii wyborczej Margaret Thatcher).
W 1993 roku Hirst prezentował swoje prace na Biennale Sztuki w Wenecji, a w 1995 roku zdobył prestiżową nagrodę Turner Prize. Pokazywał swoje prace w wielu znanych galeriach, m.in. w Museet fur Moderne Kuns w Oslo, Rijksmuseum w Amsterdamie, White Cube w Londynie, Gagosian Gallery w Nowym Jorku. Ale retrospektywa w Tate Modern to pierwsza tak wszechstronna prezentacja dorobku 47-letniego twórcy.
Sztuka Hirsta budzi wiele emocji i kontrowersji. Nie brakuje głosów, że artysta-skandalista jest mistrzem marketingu i autopromocji. Ale nawet jeśli jest prawdą, że potrafi znakomicie się sprzedać, trudno zaprzeczyć, że prace Hirsta mają także głębszy wymiar. Przenika je motyw vanitas – marności, przemijania, myśl o śmierci. Artysta zapewnia, że odnoszą się do czterech ważnych spraw w życiu: religii, miłości, sztuki i nauki.
A Richard Dorment, krytyk „Daily Telegraph" twierdzi, że sztuka Hirsta jest bardziej złożona, niż to na pierwszy rzut oka się wydaje. Artysta zmaga się z poczuciem naszej śmiertelności, wątpiąc w Boga, który dopuszcza bezsensowne cierpienie. Zdaniem krytyka londyńska retrospektywa to „Pod wieloma względami trudne show, pozostawiające w przekonaniu, że moralna postawa Hirsta jako artysty nie może być dłużej kwestionowana".
Monika Kuc
Wystawa czynna do 9 września