Prawo nie nadąża za nowymi technologiami – to fakt, z którym od dawna chyba nikt już nie polemizuje. Gdy ustawodawca kończy rozwiązywać jeden problem, na rynek trafiają kolejne narzędzia, które generują nowe zagrożenia.

Czytaj więcej

Kobiety kontra X i Grok. Powstał list otwarty do technologicznych gigantów

Ostatni przykład? Chatbot platformy X – Grok. Użytkownicy wykorzystywali go masowo w okresie noworocznym do modyfikowania zdjęć przedstawiających osoby w kontekście seksualnym. To działanie niedopuszczalne i głęboko niepokojące. Jaskrawy, a zarazem idealny przykład technologii, która zamiast służyć ludziom, narusza ich godność i poczucie bezpieczeństwa. Fakt, że takie praktyki są w ogóle możliwe, pokazuje, jak bardzo twórcy platform społecznościowych zawodzą w odpowiedzialności, etyce i realnej ochronie użytkowników. Pokazuje też, jak bardzo zawodzi ustawodawca, który nie ma na takie działania szybkiej i jednoznacznej odpowiedzi. Na pewno innowacja nie może być usprawiedliwieniem dla uprzedmiotowienia. Brak jasnych reguł i skutecznej kontroli to prosta droga do normalizacji nadużyć, na które nie powinno być miejsca w żadnej przestrzeni – także cyfrowej.

Czytaj więcej

Prezydent w bikini na zdjęciach AI. Prawnicy wyjaśniają, czy coś za to grozi

Czy w wirtualnym świecie może dojść do zgwałcenia?

To nie wszystko. W wirtualnej rzeczywistości pojawiają się też doniesienia o „zgwałceniach” w VR – doświadczeniach, które nie zostawiają śladów na ciele, ale potrafią pozostawić realną traumę psychiczną. Prawo, przywiązane do fizyczności, po raz kolejny okazuje się bezradne.

O tym wszystkich możecie przeczytać państwo w tym numerze Tygodnika Prawników, który akurat zgromadził kilka tekstów poruszających tę problematykę.

Ważne jest bowiem, żeby mieć świadomość, iż to nie są marginalne problemy przyszłości. To codzienność, która już jest. Technologia tworzy nowe przestrzenie działania szybciej, niż prawo potrafi je nazwać, a w praktyce oznacza to tworzenie stref bezkarności.

A co, jeśli problem nie polega na tym, że przepisy są zbyt wolne, lecz na tym, że wciąż próbują one regulować wczoraj, zamiast odważyć się opisać jutro? Z drugiej strony, kto z nas dziś jest w stanie przewidzieć, co jeszcze wymyślą internetowi giganci? Ja niestety nie wiem.

Czytaj więcej

Sprawca „wirtualnego gwałtu” nie jest bezkarny. Potwierdza to najnowszy wyrok

Zapraszam do lektury Tygodnika Prawników.

Czytaj więcej

Aleksandra Zielińska: Wirtualny zły dotyk – czy prawo nadąży za technologią?

Czytaj więcej

Laura Błaszczak: Internet pełen nagości - czas na ochronę prawną