Prawo nie nadąża za nowymi technologiami – to fakt, z którym od dawna chyba nikt już nie polemizuje. Gdy ustawodawca kończy rozwiązywać jeden problem, na rynek trafiają kolejne narzędzia, które generują nowe zagrożenia.
Czytaj więcej
Kilkadziesiąt organizacji działających na rzecz praw kobiet i dzieci napisało do szefów firm Goog...
Ostatni przykład? Chatbot platformy X – Grok. Użytkownicy wykorzystywali go masowo w okresie noworocznym do modyfikowania zdjęć przedstawiających osoby w kontekście seksualnym. To działanie niedopuszczalne i głęboko niepokojące. Jaskrawy, a zarazem idealny przykład technologii, która zamiast służyć ludziom, narusza ich godność i poczucie bezpieczeństwa. Fakt, że takie praktyki są w ogóle możliwe, pokazuje, jak bardzo twórcy platform społecznościowych zawodzą w odpowiedzialności, etyce i realnej ochronie użytkowników. Pokazuje też, jak bardzo zawodzi ustawodawca, który nie ma na takie działania szybkiej i jednoznacznej odpowiedzi. Na pewno innowacja nie może być usprawiedliwieniem dla uprzedmiotowienia. Brak jasnych reguł i skutecznej kontroli to prosta droga do normalizacji nadużyć, na które nie powinno być miejsca w żadnej przestrzeni – także cyfrowej.
Czytaj więcej
Wetując przepisy ułatwiające walkę z nielegalnymi treściami w sieci, prezydent naraził się na kpi...
Czy w wirtualnym świecie może dojść do zgwałcenia?
To nie wszystko. W wirtualnej rzeczywistości pojawiają się też doniesienia o „zgwałceniach” w VR – doświadczeniach, które nie zostawiają śladów na ciele, ale potrafią pozostawić realną traumę psychiczną. Prawo, przywiązane do fizyczności, po raz kolejny okazuje się bezradne.