Spójrzmy na historię trzech królów i podstępny czyn Heroda, który chciał dowiedzieć się, gdzie jest Dzieciątko. W tym celu nakłaniał magów, by mu o tym donieśli. Kwalifikacja prawna biblijnego zdarzenia to wysoce skomplikowana mieszanka kilku instytucji prawa karnego materialnego.
Podstępne nakłanianie
„Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon” – powiedział Herod do trzech królów. W rzeczywistości miał zamiar skrzywdzić Dziecię. Trzej królowie, „wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę i – kierowani gwiazdą – znaleźli Dzieciątko. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju” (Mt 2, 1–12).
Czytaj więcej
Czy rzeczywiście „ateistyczne święta to samooszukiwanie się człowieka zagubionego w sekularnym do...
Herod ma zamiar zabić człowieka. Próbuje wciągnąć do planowanego czynu trzech mędrców, podstępnie nakłaniając ich do poszukiwania Dzieciątka. Liczy na to, że odnajdą Je i doniosą mu o tym, a więc udzielą informacji potrzebnych do dokonania zabójstwa. Herod oczywiście nie informuje magów, jakie są jego rzeczywiste intencje – wręcz przeciwnie, wprowadza ich w błąd, zapewniając, że on także chce oddać pokłon Dzieciątku.