Reklama

Infantylne opowiadanie o Bożym Narodzeniu to znak rozpoznawczy polskiego Kościoła

Infantylizacja jako cnota, odmowa zmierzenia się z procesem zmian, jakie zachodzą w świecie, a nawet uczestnictwa w debatach, jakie kształtują globalny Kościół, to znaki rozpoznawcze polskiego katolicyzmu. Model opowiadania o Bożym Narodzeniu jest zaś tego smutnym znakiem.

Publikacja: 19.12.2025 06:00

Mocny bagaż teologiczny niesie ze sobą opowieść o mędrcach, którzy przybyli prowadzeni przez gwiazdę

Mocny bagaż teologiczny niesie ze sobą opowieść o mędrcach, którzy przybyli prowadzeni przez gwiazdę do Betlejem. Legendy łacińskiego Zachodu dopisały do tego obrazu cały zestaw konkretów, których w Piśmie Świętym nie ma. Kaznodzieje opowiadają o Trzech Królach, zupełnie zapominając, że w Kościele syriackim mówi się o dwunastu mędrcach, a w malarstwie katakumbowym przedstawia się ich dwóch lub czterech

Foto: InfiniteFlow/AdobeStock

Uwielbiam Boże Narodzenie. Pasterka i żłóbek, piękne teologicznie polskie kolędy, ale też rozpięty między lirycznym wspominaniem narodzin, męczeństwem a dramatem matek kalendarz liturgiczny tamtych dni – sprawia, że trudno nie lubić tego okresu. Teologicznie i symbolicznie jest on wręcz przeładowany treściami. Bóg objawia się (bo Wcielenie, co warto nieustannie przypominać, wspominane jest wcześniej w Uroczystość Zwiastowania, gdy – jak wierzą katolicy – doszło do poczęcia z Ducha Świętego, i gdy Bóg stał się zarodkiem ludzkim, człowiekiem), światu w postaci bezsilnego dziecka, oddaje się w ręce człowieka, i staje niemą, niezdolną do jakiegokolwiek działania istotą. I już tylko to stawia fundamentalne pytania o to, jak wyglądał nie tyle nawet proces edukacji (bo o nim Ewangelie mówią wprost), ale uświadamiania sobie własnej natury przez Jezusa. Identyfikacja wymaga samoświadomości, języka, poznania pewnych tradycji religijnych, teologii i Pisma – a to wszystko Jezus musiał, jeśli poważnie traktować jego ludzką tożsamość – zgłębiać, poznawać, odczytywać. I już tylko to jest fascynująca historia, w której więcej jest pytań, niż prostych odpowiedzi.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama