Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Mocny bagaż teologiczny niesie ze sobą opowieść o mędrcach, którzy przybyli prowadzeni przez gwiazdę do Betlejem. Legendy łacińskiego Zachodu dopisały do tego obrazu cały zestaw konkretów, których w Piśmie Świętym nie ma. Kaznodzieje opowiadają o Trzech Królach, zupełnie zapominając, że w Kościele syriackim mówi się o dwunastu mędrcach, a w malarstwie katakumbowym przedstawia się ich dwóch lub czterech
Uwielbiam Boże Narodzenie. Pasterka i żłóbek, piękne teologicznie polskie kolędy, ale też rozpięty między lirycznym wspominaniem narodzin, męczeństwem a dramatem matek kalendarz liturgiczny tamtych dni – sprawia, że trudno nie lubić tego okresu. Teologicznie i symbolicznie jest on wręcz przeładowany treściami. Bóg objawia się (bo Wcielenie, co warto nieustannie przypominać, wspominane jest wcześniej w Uroczystość Zwiastowania, gdy – jak wierzą katolicy – doszło do poczęcia z Ducha Świętego, i gdy Bóg stał się zarodkiem ludzkim, człowiekiem), światu w postaci bezsilnego dziecka, oddaje się w ręce człowieka, i staje niemą, niezdolną do jakiegokolwiek działania istotą. I już tylko to stawia fundamentalne pytania o to, jak wyglądał nie tyle nawet proces edukacji (bo o nim Ewangelie mówią wprost), ale uświadamiania sobie własnej natury przez Jezusa. Identyfikacja wymaga samoświadomości, języka, poznania pewnych tradycji religijnych, teologii i Pisma – a to wszystko Jezus musiał, jeśli poważnie traktować jego ludzką tożsamość – zgłębiać, poznawać, odczytywać. I już tylko to jest fascynująca historia, w której więcej jest pytań, niż prostych odpowiedzi.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: