Tomasz Terlikowski

Tomasz P. Terlikowski: Rosja, imperium kolonialne

Franciszek jasno potępia kolonializm. Szkoda tylko, że nie chce go dostrzec w działaniach Kremla.

Tomasz P. Terlikowski: Zobaczyć Jezusa w skrzywdzonych

Pielgrzymka Franciszka do Kanady to jeden z najważniejszych aktów jego pontyfikatu. I nie chodzi tylko o słowa przeprosin.

Tomasz Terlikowski: Kościół i dowartościowanie sumienia

Dopuszczalność antykoncepcji, ponowne niesakramentalne małżeństwa, a być może nawet błogosławienie związków homoseksualnych mogą zostać nie tyle przyjęte w doktrynie, ile pozostawione rozeznaniu wiernych i duchownych.

Tomasz Terlikowski: Ojczyzną jest język, a nie skrawek mapy

Fascynuje mnie literatura żydowska, zwłaszcza jej język.

Tomasz Terlikowski: Polska wymusza na Ukrainie przyjęcie swojej perspektywy

Wrócił temat Wołynia. Niektórzy domagają się od Ukrainy przeprosin, aktów pokutnych i mocnych deklaracji. Takie postępowanie to droga donikąd. Nie pomaga ani pamięci o ofiarach, ani nie przybliża ich godnego upamiętnienia.

Gdzie Putin jest bogiem, a Cyryl prorokiem

Watykan i Światowa Rada Kościołów wciąż są przekonane, że ekumeniczny dialog z Rosyjską Cerkwią Prawosławną jest możliwy. Mylą się, bo rosyjskie prawosławie ma coraz mniej wspólnego z chrześcijaństwem.

Tomasz P. Terlikowski: Kto zrozumie Franciszka

Rozumiem duszpasterskie ukierunkowanie Franciszka. Może ono jednak wywołać zamęt w głowach wiernych.

Tomasz P. Terlikowski: Cyryl, pies Putina

Obok Dmitrija Pieskowa i Marii Zacharowej patriarcha Cyryl wyrasta na jednego z naczelnych propagandzistów Władimira Putina. A szczególnie obrzydliwe jest to, że dla promowania zbrodni wykorzystuje religię.

Aborcja w USA. To jeszcze nie koniec walki

Działacze proaborcyjni spróbują odwrócić wyrok amerykańskiego Sądu Najwyższego. Ale i dla środowisk pro-life decyzja sędziów nie oznacza zakończenia ich walki. Tyle że postawę „za życiem” powinni rozumieć szerzej niż tylko jako sprzeciw wobec aborcji.

Jak przegraliśmy autorytet i pamięć o Janie Pawle II

Gdy Kościół traci znaczenie i wiarygodność, pierwszą ofiarą pada ten, kto jest jego symbolem. A sposobem na uzdrowienie pamięci o Janie Pawle II na pewno nie jest jeszcze więcej cytatów z papieża, więcej pomników ani więcej kremówek.