Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Prawniczy parnas, czyli (nie)najlepsi z najlepszych

Jeszcze nie zbudowaliśmy systemu gwarantującego, że do organów na szczycie systemu prawnego powoływane będą osoby spełniające określone w konstytucji kryteria.

Publikacja: 14.02.2024 02:02

Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Prawniczy parnas, czyli (nie)najlepsi z najlepszych

Foto: Adobe Stock

Emocjonalne debaty o przywracaniu praworządności i naprawie państwa po raz kolejny ujawniają trawiące polski system prawny bolączki związane z dokonywaniem wyborów personalnych. Od transformacji ustrojowej w 1989 r. nie udało się niestety zbudować systemu, w którym do kluczowych ciał, zwłaszcza do organów na szczycie systemu prawnego, powoływani byliby prawnicy spełniający określone w konstytucji kryteria.

Prawda, że postanowienia konstytucji i konkretyzujących je ustaw są w zakresie wymogów kompetencyjnych i odnoszących się do rękojmi nad wyraz lakoniczne. Twórcom tych rozwiązań zdaje się przyświecało przekonanie, że parnas prawniczy, decydujący o funkcjonowaniu demokracji konstytucyjnej, to miejsce, do którego powoływani będą najlepsi z najlepszych. Dający z uwagi na kompetencje merytoryczne oraz dotychczasowe osiągnięcia największą gwarancję prawidłowego sprawowania powierzanych im funkcji.

Pozostało 84% artykułu

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Króliczek zwany deregulacją
Rzecz o prawie
Marek Domagalski: Uchwała SN może złagodzić frankowe spory
Rzecz o prawie
Mikołaj Małecki: Andrzej Duda też chciał złagodzić prawo aborcyjne
Rzecz o prawie
Paweł Krekora: Czy na ustawę frankową rzeczywiście jest za późno?
Rzecz o prawie
Joanna Parafianowicz: Dyskusja, a nie krucjata